Tylko nie zabawki! 66 pomysłów na niestandardowe prezenty dla dzieci

tylko_nie_zabawki

Być może pomyślisz, że jestem wyrodną matką. Lub – co gorsza – żałuję czegoś dziecku! 🙂 Jednak jestem przekonana, że też zdajesz sobie sprawę z jednego faktu: nie potrzebujesz już więcej zabawek w Twoim domu! 🙂 Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy pomysł posiadania nowych zabawek rzeczywiście wypływa z  inicjatywy dzieci, czy są to tylko nasze wyobrażenia o ich potrzebach lub nasze widzimisię. Jasne, że jeśli dziecko od października, mówi, jak bardzo o czymś marzy to inna sprawa. Ale coraz częściej widzę niemowlaki obdarowywane taką ilością zabawek, że nie są w stanie skupić swojej uwagi na żadnej z tych rzeczy.

 

Niedawno przeczytałam , że

„badania naukowe pokazują, że dzieci, które otrzymują wiele prezentów, nabierają przekonania, że sukces życiowy definiuje jakość i liczba dóbr materialnych, a za życiowy cel wybierają ich nabywanie. Takie pociechy z dużym prawdopodobieństwem wyrosną na materialistów, wiecznie niezadowolonych ze swojego stanu posiadania. Bo nikt nie ma aż tyle, by nie mógł mieć więcej.”

 

W ostatnim artykule pisałam o niestandardowych prezentach, głównie dla dorosłych. Dzisiaj chciałabym się podzielić z Tobą moimi pomysłami na upominki dla dzieci. Nie, to nie zawsze muszą być zabawki(!) dodatkowo plastikowe i wyprodukowane w Chinach. To nawet nie muszą być super hiper eko drewniane produkty 🙂

Zaczynamy wyliczankę niezabawkowych prezentów dla dzieci? Jako Oszczędnicka czuję się w obowiązku rozpocząć listę od produktów finansowych :P:

  1. Skarbonka
  2. Obligacje
  3. Fundusz powierniczy
  4. Kolekcjonerska moneta
  5. Sztabka złota (brzmi czadowo nie? ale 1g złota to też już jest sztabka :P)
  6. Datek na organizację charytatywną wybraną przez dziecko
  7. Bilet do zoo
  8. Bilet do muzeum (mamy w Polsce coraz więcej świetnych interaktywnych muzeów, w których dzieciaki na pewno nie będą się nudzić!)
  9. Bilet do kina
  10. Bilet do teatru
  11. Bilet na wydarzenie sportowe
  12. Wyjście na kręgle
  13. Wyjście na łyżwy
  14. Warsztaty muzyczne
  15. Warsztaty ceramiczne
  16. Warsztaty plastyczne
  17. Warsztaty kuchenne
  18. Warsztaty taneczne
  19. Warsztaty teatralne
  20. Lekcja jazdy konnej
  21. Lekcja jazdy na nartach lub na snowboardzie
  22. Zajęcia karate
  23. Zajęcia na ściance wspinaczkowej
  24. Karnet na basen
  25. Wizyta w aquaparku
  26. Wizyta w parku rozrywki
  27. Książka dla dzieci (książek nigdy dość :))
  28. Kolorowanka
  29. Płyta z ulubioną muzyką (piosenki dla dzieci)
  30. Płyta z bajkami
  31. Artykuły plastyczne (farby, kredki, mazaki, plastelina, blok etc.)
  32. Sztaluga
  33. Kredki do kąpieli
  34. Farbki do malowania twarzy
  35. Zestaw małego pisarza (brulion, ołówek, pióro, notatnik etc.)
  36. Dziecięca książka kucharska
  37. Dziecięcy fartuch
  38. Tablica & kreda
  39. Huśtawka
  40. Karty do gry
  41. Puzzle
  42. Zegarek
  43. Znaczki, monety, karty kolekcjonerskie etc
  44. Gry planszowe
  45. Instrument muzyczny
  46. Strój kąpielowy
  47. Płyn do kąpieli
  48. „Rodowy skarb”
  49. Sprzęty sportowe (rower, rolki, deskorolka, kask, ochraniacze etc.)
  50. Sanki
  51. Fotelik samochodowy
  52. Pieluchy
  53. Ubrania
  54. Buty
  55. Dziecięca pościel
  56. Dziecięca parasolka
  57. Dziecięcy śpiwór
  58. Mikroskop
  59. Zestaw młodego chemika
  60. Zestaw młodego elektryka
  61. Zestaw fabryka perfum
  62. Zestaw Magiczne Kryształy
  63. Teleskop
  64. Szkło powiększające
  65. Lornetka
  66. Globus

Chociaż 66 pomysłów na niestandardowe prezenty dla najmłodszych to całkiem sporo, jestem przekonana, że ta lista nie jest kompletna. Masz jeszcze jakiś pomysł co można by podarować dziecku? Czekam z niecierpliwością na Twój komentarz 🙂 Może uda się „dobić” do 100?

 

 

Jeśli uważasz, że ten wpis jest wartościowy i może się komuś z Twojego otoczenia przydać, proszę, prześlij go dalej. Pomóż mi szerzyć postawę świadomej konsumpcji, szczególnie przed Świętami Bożego Narodzenia!

Oszczędnicka

  • Iwona

    Myślę, że prezenty bardziej niż dzieciom dają radość nam. Przecież ciocia A nie może być gorsza od cioci B i musi wręczyć równie ciekawy podarek. Uwielbiamy dawać, a uśmiech na twarzy dziecka i nieustanna zabawa obdarowanego prezentem OD NAS karmi nasze ego.
    Pomysły prezentów faktycznie bardzo trafne. Mocno optuję za doświadczeniami – warsztaty/wyjścia/kursy/wyjazdy. Niezłym pomysłem jest też sesja fotograficzna – tak na pamiątkę 😉
    No właśnie, ale co powiedzieć ciociom i wujkom? Wystawić „listę życzeń”?

    • Oszczędnicka

      Podoba mi się pomysł z sesją 🙂
      Najlepiej wydrukować ten post i wręczyć jako inspirację 😛 Albo rozgłosić wszem i wobec, że „zabawkom mówimy nie” 🙂 i zaproponować wybrane alternatywy 🙂

  • Ozdoby do pokoju, np. naklejki na ścianę, narzutka na łóżko.
    Kosz ze słodkościami – nie tylko słodyczami, ale też owocami 🙂

    • Oszczędnicka

      Albo słodycze własnoręcznie zrobione 🙂 Naklejki na ścianę czy minifototapeta fajna sprawa.

  • K.

    Ja w tym roku postawiłam na coś, co wychodzi już „z mody” prezentowej – pamiętnik! Mam nadzieję, że moja dziewięcioletnia bratanica będzie zadowolona. Pamiętam, jak ja dostałam pamiętnik na 8 urodziny i dobrze mi służył 🙂 Mam go do dziś i z rozczuleniem patrzę na wszystkie treści (i błędy!), spisane sny rysunki! 🙂

    • Oszczędnicka

      Oooo ciekawe czy się bratanicy spodoba 🙂 Ja miałam kilka podejść, ale zawsze po pewnym czasie traciłam zapał. Chociaż chyba muszę spróbować raz jeszcze bo podobno pisanie dziennika zwiększa produktywność 😛

  • Nie mam pojęcia co jeszcze dodać, jak widać jednak – wybór jest ogromny!

  • W dzisiejszej rzeczywistości dzieciaki spędzają mnóstwo czasu przed komputerem. Dlatego, moim zdaniem, szczególnie ważne jest, aby zachęcać je do różnego rodzaju wysiłku fizycznego, tak potrzebnego do prawidłowego rozwoju.
    My w tym roku postawiliśmy na akcesoria sportowe – piłka nożna dla chłopca i skakanka dla dziewczynki. Jeśli dodatkowo tata zabierze syna na boisko, a mama nauczy córkę podstawowych sztuczek na skakance, to prezent będzie tym piękniejszy 🙂

  • z Tą skarbonką to uważam, że każde dziecko powinno dostać. Potem ma fajne oszczędności np. na 18 ;D
    Ciekawe pomysły 😉

  • Ja proponuję lornetkę. Od kiedy mój syn dostał taką, niemal się z nią nie rozstaje na każdym spacerze. A ile rzeczy wypatrzy… A do siebie zapraszam na prezentowe inspiracje prezentowem dla aktywnych sportowo dzieci 🙂

  • Ja też nie jestem za kupowaniem nieskończonej ilości zabawek, które dają dziecku frajdę na 5 minut (przynajmniej mojemu), a potem leżą odłogiem zawalając jej pokój. Osobiście mam ich dość 🙂 Sama jej ich praktycznie nie kupuje, ale dostaje od innych. Ja zawsze stawiam na rzeczy nawołujące do ruchu – basen, rower, hulajnoga itp. itd. Do domu wolę właśnie kupować rzeczy do malowania, rysowania, playdoh – tego nigdy za wiele 🙂 Niedawno moja córka dostała od cioci w prezencie – piasek kinetyczny – można się nim bawić w domu i łatwo się sprząta 😉

    • Oszczędnicka

      O rety! genialne! Nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego. Niech tylko Junior podrośnie 🙂

  • Mnóstwo inspiracji na prezenty dla dzieci, z których, jestem pewna, większość bardzo by się ucieszyła. Każdego roku proszę Mikołaja, żeby nie obdarowywał moich dzieci zbyt dużą ilością prezentów, bo wystarczy jeden czy dwa. Niejednokrotnie od nadmiaru wrażeń dostawały „gorączki”. To nie jest potrzebne. Apeluję też, żeby nie kupować już lalek, bo mają ich wystarczającą ilość. Moje dzieci mają to do siebie, że nie psują zabawek, więc jedno ma zabawki po drugim plus dostają np. na urodziny nowe i robi się ich duża ilość. W tym roku napisały list do Mikołaja, że chciałyby dostać klocki Lego Friends, bo bardzo lubią coś tworzyć i zajmuje im to dużo czasu, a więc dłużej rozkoszują się prezentem 😉

  • Jaki aktualny wpis! Właśnie wczoraj wróciłem z zakupów gdzie nabyłem prezenty dla mojej 4-letniej chrześnicy. Dodam, że urodziny obchodzi 25 grudnia, więc prezent musiał być „podwójny”.
    O dziwo, zakupione prezenty znajdują się na Twojej liście: puzzle, książeczki z bajkami.
    Prawda jest taka, że zabawek ma tyle, że każda kolejna lalka szybko poszła by w kąt. A właśnie ostatnio zauważyłem, że coraz częściej ciągnie ją do książek, a puzzle by mogła układać całymi dniami, więc myślę że prezenty okażą się trafione.
    Aczkolwiek gdybym przeczytał Twoją listę wczoraj przed zakupami, to coś bym jeszcze dodał 🙂

  • ooo! ja w czarny piątek zamówiłam synowi chyba z 10 książek. Dostał jedną, po tygodniu drugą. reszta czeka na swoją kolej. Dzieć ma dopiero 13 miesięcy, ale jak posadzę go wśród książeczek to „znika” na długi czas. Cisza i spokój, czasem się aż wystraszę, że coś jest nie tak, ale on po prostu siedzi i strona po stronie je przegląda. I pokazuje zegary, pieski, kotki. I jak się z nim usiądzie to nawet naśladuje dźwięki 🙂
    Wierzę w moc książek!

  • Normalnie trafiłaś w sedno, mój człowiek! Mnie prześladuje plastikowy koszmar Matki, zresztą pisałam o tym, perspektywa domu zalanego plastikowym badziewiem mnie przeraża. Prezenty kreatywne i do wykorzystania na świeżym powietrzu zawsze mile widziane! 🙂

    • Oszczędnicka

      Trzymam kciuki, żeby ten koszmar się nie ziścił! 🙂 Wiem, że się da. Bo my nie mamy z tym problemu. „Wszyscy dookoła” wiedzą jakie jest nasze podejście i raczej to szanują 🙂

  • Bardzo ciekawa lista, propozycje, też w ten sposób staramy się podchodzić, choć niektórym trudno jest to zrozumieć. 🙂

  • disqus_H1m3oZKZor

    Nie sądzę że przedmioty kolekcjonerskie są dobrym pomysłem. Bo generują kolejne wydatki do „kolekcji” 🙂

    Ja sam mam dylemat i myślę, co jako chrzestny kupić dziecku na komunię. To dopiero jest problem :). Myślałem nad Kindlem (czytnik e-booków) ale raczej pogadam z matką chrzestną i w uzgodnieniu z rodzicami sfinansujemy jakiś roczny kurs (śpiewu, rysunku czy czegoś podobnego). Nie chciałbym tu niczego chrześnicy narzucać, dlatego najlepsze było by opłacenie kilku różnych lekcji próbnym. No nic mam jeszcze półtora roku na to.

    • Kindle super sprawa – sama nie mogłam się do niego długo przekonać, bo jednak książka to książka. Ale teraz nie wyobrażam sobie jak mogłam bez niego żyć 😛 Dalej czytam papierowe książki, ale ebooki wymiatają. Tylko nie wiem czy na komunię to nie za wcześnie (chyba, że zacofana jestem, bo w sumie teraz maluchom tablety się daje :>)

  • Agnieszka Woźniak

    Ja uwielbiam kupować swojemu synowi sprzęt turystyczny – świetnie się sprawdza i służy na długo. Lekki śpiwór to strzał w dziesiątkę – na obóz, pod namiot i do kolegi na nocowanie. Miejska, dobra hulajnoga z dużymi, pompowanymi kołami też u nas wypaliło. I łyżwy z regulowaną długością… może fajna latarka, albo czołówka… Dla małego dziecka mata puzzlowa – wielofunkcyjna i samemu można na niej poćwiczyć. ostatnio było jeszcze „łokitoki” i frisbee. Czasami kupuję też minerały typu: „lawa z Peru” – działa na wyobraźnię. Pozdrawiam.

    • Super pomysły 🙂 czołówka <3
      Co to jest lawa z Peru? Wujek google nic mi sensownego nie pokazał, bo oczywiście od razu popędziłam sprawdzić! 🙂

      • Agnieszka Woźniak

        Muszę się poprawić: chodziło o piryt z Peru (takie małe przejęzyczenie)- kupiłam ten minerał na ‚targach minerałów’. Ale fajne okazy można też przywozić z różnych regionów Polski. Lulkę z lawy też mamy 🙂

  • Nie mam jeszcze dzieci, ale w rodzinie maluchy są;) I uważam, że karnet do kina, wspólne wyjścia na łyżwy lub kręgle to wspaniały pomysł;). Lepszy niż dwudziesta zabawka.

  • Anna Gibes

    Gdzieś w internecie znalazłam pomysł na prezent dla dziecka, który uznałam za niesamowity i chyba najlepszy na świecie bo nic nie kosztuje 😉 jest to karnet własnoręcznie wykonany przez ciocie, wujka czy kogoś kto chce sprawić radość dziecku i rodzicom, karnet na 2 lub 3 godziny spędzone na super zabawie, np spacer ze skakaniem przez kałuże lub robienie wspaniałych fryzur, do wykorzystania w dowolnym czasie wybranym np gdy rodzice idą na randkę 😉 , jeżeli opiekun będzie kreatywny może nie wydając ani złotówki podarować radosne nie do zapomnienia przez dziecko i niesamowitą wdzięczność rodziców 😀

  • Wiecie? Tak sobie teraz myślę że najlepszym prezentem dla dziecka będzie poświęcenie mu czasu i jakaś wspólna, kreatywna zabawa czy wyjazd. Żadnych telefonów, żadnej telewizji. Po prostu 🙂

    • Dla wielu dzieci to „towar deficytowy”. Wspólna, kreatywna zabawa ucieszy każdego 🙂

  • Bardzo mądry cytat apropo obdarowywania wieloma prezentami i wychowywania na materialistów. Jeśli chodzi o prezenty to nie tylko w przypadku dzieci, ale także dorosłych zawsze byłam zwolenniczką „prezentów wrażeń”, tzn. biletu do kina, voucheru do spa, biletu na koncert itp.itd.

  • Szczepan Szczepan

    jak mały taki 5-10 to ja mogę polecić Mio Phone, to taki smarfon dla dziecka żeby go wdrożyć – a mamy pełna kontrolę nad nim

    • A ja mam mieszane uczucia, żeby takim maluchom dawać na własność smarftony… Chociaż może jestem staroświecka 😉

  • Świetne pomysły! Przyznam, że nie mogę się doczekać etapu, kiedy będę mogła puścić wodze wyobraźni i zabrać Ono do jakiegoś fajnego miejsca w ramach prezentu 🙂

    W tym roku głównym prezentem było wysokie krzesełko, mata do jedzenia i fartuszek, czyli zestaw „duże dziecko je z rodzicami” 😉

    Z listy wykreśliłabym tylko pieluchy i fotelik samochodowy, bo wychodzę z założenia, że prezentem nie jest to, co trzebaby kupić tak czy inaczej. Zresztą pieluchy to raczej dla rodziców prezent 😉

    • No racja racja, ale szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko 😛 Heheh 😉

  • Rojal

    Ja zdecydowanie polecam postawić chocby na gry planszowe, w dobrej cenie dostaniemy np. komisarza wiktora czy porę na kameleona, do kupienia za 30 czy 40 zł a obie gry są po prostu świetne 🙂 polecam sprawdzić, zresztą, gra planszowa to super sprawa dla całej rodziny 🙂

    • Ja się nie mogę doczekać, kiedy Junior podrośnie na tyle, żeby można było z nim w coś zagrać 😉

    • Deffo

      Z gier tej firmy jeszcze na pewno warto sprawdzić leśna drakę! Gra jest po prostu świetna! 🙂 A co do samego wieku, to u nas wystartowaliśmy z grami planszowymi w okolicach 6 roku życia i to już był naprawdę dobry moment 🙂

      • To u nas jeszcze 4 lata… 😉 Ale zapiszę. Dzięki!

  • Wycieczki do lasu chyba nie widzę, nad jezioro (i pływanie łódką lub kajakiem), spływ kajakowy, piknik (ale taki na wypasie i z badmintonem lub graniem w siatkówkę ;)), lekcja jazdy konnej, własny zestaw do hodowania roślinek (sadzonki, doniczki, konewka itp), spanie w namiocie i oglądanie gwiazd, wyprawa rowerowa – ogólnie coś, co ma na celu kontakt z naturą, bo tego też dziś dzieciom brakuje.

  • Mark Ridenour

    My ostatnio postawiliśmy na gry planszowe. Kupiliśmy Leśną Drakę i Porę na kameleona – w sumie wyszło około 80 zł za te dwie pozycje, czyli naprawdę niewiele. Strzał w 10! 9latek zachwycony, podobno gra codziennie i męczy rodziców – brata i bratową – zeby grai z nim 😀