Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie. Tydzień 9

9

Tak jak ostatnio pisałam ogarnianie finansów to nie tylko „fizyczna praca dookoła pieniądza”, ale też praca nad sobą. Podnoszenie swoich kwalifikacji i uczenie się nowych rzeczy, dzięki którym rozwijasz swoje umiejętności. Pewnie doskonale zdajesz sobie sprawę, jak ważna w dzisiejszym świecie jest znajomość języków obcych. Nie musisz jednak wydawać fortuny na kursy i certyfikaty! Internet (znowu!) oferuje wiele możliwości darmowej nauki. [Dzisiaj jeden z ostatnich wpisów „rozwojowych” w następnych zajmiemy się „fizyczną pracą dookoła pieniądza” i poszukamy obszarów do oszczędności w naszych budżetach domowych :)]

Jeśli dopiero dziś trafiłaś na ten cykl, zerknij na poprzednie zadania:

Projekt Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie:
Tydzień 1: Podlicz, ile masz pieniędzy.
Tydzień 2: Finansowe rozmowy.
Tydzień 3: Rachunkowy dzień.
Tydzień 4: Fundusz awaryjny.
Tydzień 5: Budżet domowy.
Tydzień 6: Poduszka bezpieczeństwa.
Tydzień 7: Podwyżka.
Tydzień 8: Podnoszenie kwalifikacji (za darmo).

Niezależnie od tego, jakiego języka chcesz się uczyć, możesz to zrobić całkowicie bezpłatnie! Oczywiście niektóre kursy będą dużo lepsze, inne trochę gorsze, ale najtrudniejszym czynnikiem w samodzielnej nauce jest mobilizacja. Mam nadzieję, że razem damy radę jednak przezwyciężyć wewnętrznego lenia :)

Jak zacząć?

Podobno nawet jeśli rozpoczynasz naukę od podstaw, nie musisz katować się nudnymi czytankami „dla dzieci”. Szczerze mówiąc nigdy tego nie praktykowałam, ale może faktycznie
Jeśli masz już jakieś pojęcie o języku – koniecznie szukaj zadań, które mają związek z tym co lubisz, co Cie interesuje. Zacznij oglądać ulubiony serial w danym języku (lub z dubbingiem), słuchaj muzyki i tłumacz  teksty piosenek, które lubisz.

Gdzie się uczyć?

W sieci znajdziesz mnóstwo miejsc, w których możesz szlifować swoje językowe umiejętności. Istnieje też co najmniej kilkanaście aplikacji z których możesz korzystać na swoim telefonie.

A) Programy i aplikacje

1. Duolingo

2. eTutor (darmowa aplikacja, kursy na komputer płatne)

3. Babbel

4. Memrise

5. Fiszkoteka (darmowa aplikacja)

6. Practice English Grammar

7. SuperMemo (darmowa aplikacja, kursy na komputer płatne)

 

B) Czytaj, słuchaj, oglądaj, rozmawiaj :)

1. Czytaj zagraniczne serwisy informacyjne
Choć na początku może Ci się to wydawać za trudne, krótkie informacje prasowe staną się dla Ciebie skarbnicą nowych słówek :) Możesz też czytać blogi (i inne strony) na interesujące Cię tematy.

2. Czytaj książki
Dla dzieci lub romanse (które są pisane prostym językiem) 😛

3. Korzystaj z darmowych konwersacji
W wielu miastach organizowane są darmowe konwersacje organizowane przez szkoły językowe, stowarzyszenia lub po prostu pasjonatów językowych. Jeśli nie, to może Ty zajmiesz się organizacją? :)

4. Słuchaj radia

 

Nauka za kilka złotych

Ciekawą opcją są też kursy internetowe, które można nabyć za pośrednictwem zakupów grupowych. To wprawdzie nie jest zupełnie darmowe, ale w większości przypadków za naprawdę niewielką kwotę można wykupić dostęp do interesujących szkoleń (korzystałam z eTutor’a, a obecnie uczę się z Diki).

.

Zadanie 9. Przez następne 30 dni ucz się codziennie przez 5 minut wybranego języka w dowolnym programie. Mogą to być słówka, gramatyka, słuchanie nagrań etc. co tylko sprawi Ci przyjemność!
W dotrzymaniu postanowienia pomoże Ci specjalny kalendarz, który udostępniam subskrybentom newslettera.
Zapisz się, jeśli chcesz go otrzymać :)

 

Namnożyło nam się trochę zadań – niektóre z nich trwają równolegle, dlatego, żeby się nie pogubić, przedstawiam „przypominajkę”.
Zadanie 0 (które nigdy się nie kończy :P): spisuj wydatki!
Zadanie 4: Do 2 maja 2016 zgromadź fundusz awaryjny (1000 zł).
Zadanie 8: Wybierz jeden kurs i ukończ go do końca marca.
Zadanie 9: Ucz się przez 5 minut dziennie wybranego języka obcego przez następne 30 dni.

.

Uczyłaś się kiedyś w ten sposób języków? Czy preferujesz zorganizowane stacjonarne kursy? Może znasz jakieś ciekawe programy, których nie uwzględniłam? Podziel się nimi w komentarzu!

Jeśli uważasz, że ten wpis jest wartościowy i może się komuś z Twojego otoczenia przydać, proszę, prześlij go dalej, udostępnij lub po prostu powiedz o nim Twoim znajomym. Szczególnie zależy mi na dotarciu do kobiet, które zazwyczaj nie czytają „finansowych blogów”. Pomóż mi do nich dotrzeć! Dziękuję, że jesteś!

Oszczędnicka

  • eTutor i polecam :) I tak jak piszesz była gdzieś promocja na roczny dostęp, z której skorzystałam :)
    Dodatkowo na komputerze można zainstalować skryptozakładkę Diki i tłumaczyć słówka, których nie znamy na odwiedzanych stronach. Świetna sprawa 😉
    I dodałabym jeszcze podcasty :)

    • Masz rację – podcasty koniecznie! Tylko to raczej dla tych co już „choć trochę” znają język :)

  • Zgadzam się z Zaneta J., w zależności od poziomu zaawansowania do listy można jeszcze dopisać słuchanie podcastów.

    Ostatnio też próbowałem sobie rozpisać plan „darmowej” nauki j. angielskiego, podrzucam kilka ciekawych propozycji:

    1) http://www.talkenglish.com/ – strona anglojęzyczna, uporządkowany kurs nauki mówienia w języku angielskim, dostępna jest też aplikacja na androida.

    2) http://ankisrs.net/ – mój ulubiony program do „fiszek”, posada bardzo dużą bazę słówek dla różnych języków tworzoną przez użytkowników. Także aplikacja na androida :)

    3) http://www.antimoon.com/how/learners-dictionaries-review.htm – przydaje się także wybór odpowiedniego słownika, w linkowanym artykule porównano najlepsze z nich.

    Poza tym: lektura blogów obcojęzycznych, oglądanie filmików na youtube (także tych edukacyjnych dotyczących konkretnego języka), znalezienie obcojęzycznych znajomych na Skype i oczywiście nieocenione już podcasty. Możliwości jest naprawdę dużo! :) Pozdrawiam

    • Dzięki Mateusz za wartościowe linki! :)
      No właśnie, jeśli chodzi o naukę języka angielskiego to możliwości jest baaaaaaardzo dużo! Niestety z innymi językami już się trzeba więcej nagimnastykować. Ale jak się zna w dobrym stopniu angielski, to można się nim posiłkować w nauce innych języków :)

      • Ruda

        Tak, ale czasem można znaleźć naprawdę dobre darmowe strony do nauki ekstremalnych języków, np. znalazłam kiedyś stronę do nauki języka szkockiego. Serio: „Ciamar a tha sibh?”

        • Hehe :) Ale pewnie bazowym był angielski? Czy polsko-szkocka strona? :)

          • Ruda

            Tak, chcemy czy nie, angielski to jednak baza.

  • LeonSiPL

    Znam etutor i supermemo i oba programy polecam. Z pierwszego uczę się niemieckiego, a z drugiego niemieckiego i hiszpańskiego :) Miałam też kontakt z innymi programami, ale ich nie mogę polecić. Do tego seriale, filmiki, muzyka i podróże :)

    • A supermemo też można na „zakupach grupowych kupić”?

      • LeonSiPL

        Tak, swój pierwszy „pakiet” kupiłam poprzez jakąś stronkę z grupowymi zakupami. Kolejny poprzez jakąś ich wewnętrzną promocję dla użytkowników.

  • Marzka

    Jak miło mi czytać ten post po tym, jak chwilę temu zakończyłam moją lekcję angielskiego :) Można powiedzieć, że od podstaw, bo zawsze w szkole miałam niemiecki lub francuski. Angielskiego uczyłam się kiedyś przez rok.
    Ja akurat dostałam od koleżanki z pracy płyty do nauki. Na razie skupiam się na słówkach. Idzie mi coraz lepiej :) Miałam postanowienie nauczyć się w lutym 100 nowych słówek, a wyszło mi z tego 140 :) Nie licząc dzisiejszego dnia, w którym wprowadziłam kolejne 30 :) Sprawia mi to mega satysfakcję!

    • Ekstra! :) Najlepiej człowiek przyswaja wiedzę, jak nauka sprawia mu frajdę! :)

  • Będąc jeszcze w szkole podstawowej, uczyłam się angielskiego tłumacząc ulubione piosenki nagrane na kasetach magnetofonowych. Zapisywałam słówka fonetycznie, a później wertowałam słowniki w poszukiwaniu tłumaczenia :) Pamiętam, że miałam z tego mega frajdę :)

    • Ja tak robiłam do liceum 😛 tzn ze słówkami, bo potem to już nie kasety, tylko płyty były… :)

  • A ja jestem językowa noga…. ale coz, w szkołach uczyłam się angielskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego, łaciny i starocerkiewno-slowianskiego. w związku z tym nie nauczylam się porządnie żadnego. dopiero dziś sciagnelam sobie aplikacje, ale jestem juz zachwycona 😉

    • Ulala to chyba poliglotka, a nie „noga” :) Najważniejsze to umieć zapytać o drogę i zamówić piwo czy kawę 😛
      [Starocerkiewno-słowiański był pewnie pasjonujący :P?]

  • Własnie pracuje nad swoim angielskim, uzywam go codziennie w pracy, ale w dalszym ciagu jest tak wiele słów, których nie rozumiem, których mi rakuje. Świetna akcja, swietna motywacja.Pracuje jednocześnie nad wszystkimi zadaniami i czekam na więcej! :)

  • Zgadzam się z tym, że w nauce języka najważniejsza jest mobilizacja i szukanie kontaktu z językiem! U mnie nie ma dnia bez szwedzkiego czy holenderskiego radia!

    • Nieźle! Uczysz się tych jężyków, czy „osłuchujesz? :)

      • Szwedzkiego się uczę, z holenderskim się osłuchuję. Zacząłem się go uczyć, ale póki co przy natłoku rzeczy holenderski musi poczekać… :)