Para ze średnią krajową – Budżety Czytelniczek

 Para ze średnią krajową. Budżety Czytelniczek to jeden z Waszych ulubionych cykli (chyba zaraz po oszczędnickiej szafie). I trudno się dziwić. To świetna okazja, żeby podejrzeć, jak z budżetem radzą sobie inni. Co się u nich sprawdza, a co nie i zmotywować przy tworzeniu swojego domowego budżetu.

Dzisiaj przedstawiam Wam budżet Natalii i Wojtka. Oboje zarabiają plus minus średnią krajową. Mieszkają razem ze swoim kotem w największym pod względem ludności mieście w Polsce w mieszkaniu na kredyt. Mają już zgromadzoną poduszkę bezpieczeństwa, opracowany system oszczędzania oraz kredyt na samochód.

Jak wygląda struktura ich budżetu? Ile wydają, a ile oszczędzają? Jak lokują swoje oszczędności? Dowiecie się z dzisiejszego artykułu.

Mam nadzieję, że nie muszę już tego przypominać, ale… napiszę, a co mi tam :). Pamiętajcie proszę, żeby powstrzymać się przed wszelkimi oceniającymi komentarzami typu: ja bym tak nie mogła, po co wydawać tyle pieniędzy, albo z takimi kwotami to można znacznie więcej oszczędzać, gdybym ja miał/a tyle pieniędzy to bym się nie musiała martwić o budżet… Budżet ma być dostosowany do Was! Do Waszych potrzeb, przyzwyczajeń i życia. To, co sprawdza się u innych, nie musi być dobre dla Was, ale… zawsze można się zainspirować ;).

Oszczędnicki komentarz: Wyjątkowo wypowiem się na początku wpisu, bo właściwie nie miałam zbyt dużo uwag w poszczególnych kategoriach. No i oczywiście, że patrząc „na chłodno” Natalia z Wojtkiem mogliby obciąć koszty w niektórych miejscach i przeznaczyć je na szybszą spłatę długów… ale… to budżet jest dla nas, a nie my dla budżetu ;). I skoro w ten sposób chcą wydawać swoje pieniądze, to bardzo dobrze! Tak właśnie powinno być :).

Inne posty z cyklu Budżety Czytelniczek:
Budżet 2+2 z niską pensją
Budżet 1+1 – samodzielnej Mamy z synem
Budżet 2+1 z jedną pensją

Niespinający się jednostronny budżet

 

Para ze średnią krajową – Budżety Czytelniczek

Postacie w tym artykule są realne, ale ich imiona zostały zmienione :).

Natalia i Wojtek pracują w sektorze administracji publicznej, grubo ponad 40 godzin tygodniowo (czasami do 100 godzin). Jak zobaczycie w poniższej tabelce, tylko wynagrodzenie za pracę to stała kwota. Nie wiedzą, ile w danym miesiącu przepracują nadgodzin (ale zawsze jakieś są), nie wiedzą także, czy w danym miesiącu wpłyną na konto dodatkowe dochody (np. nagrody pieniężne).

W opisywanym miesiącu do ich budżetu wpłynęło ponad 2 300 złotych więcej, niż planowali. Z jednej strony to dość utrudnia budżetowanie, bo nigdy nie wiedzą, iloma pieniędzmi dokładnie będą dysponować. Ale z drugiej sprawia, że muszą zaplanować tylko „podstawę”, a reszta może zostać przeznaczona na oszczędności :P. Dodatkowo Wojtek dostaje pensję na początku miesiąca, a Natalia na końcu.

 

Kategoria I – rzeczy najważniejsze i niezbędne

 

W rachunkach przyjemna niespodzianka, 50% mniej do zapłaty za prąd. Za to kwota za telefony wydaje się dość wysoka. Może mogliby pomyśleć o obniżeniu tego rachunku. Jest teraz sporo atrakcyjnych ofert na rynku.

 

Wojtek leczy się przewlekle, co wiąże się ze stosowaniem specjalistycznej diety. Plan posiłków robią sami i w 90% gotują w domu. Nie korzystają z porad dietetyków ani płatnych planów żywieniowych. Z uwagi na ich aktywność zawodową i fakt, że dużo czasu przebywają poza domem, nie zawsze mają możliwość zabierania ze sobą swoich posiłków. Wtedy najczęściej jedzą „na mieście”.

Wydatki w kategorii jedzeniowej zgodnie z planami.

 

Kolejna kategoria zakończona na plusie. Myślę, że miło widzieć takie rubryki w budżecie ;).

 

W tym miesiącu ich kot postanowił być bardzo oszczędnicki i nie wydali na niego ani grosza. Ale nie martwicie się, miał co jeść :).

 

Natalia do pracy dojeżdża komunikacją miejską (bilet kwartalny to koszt 250 zł/kwartał), a Wojtek samochodem (w sumie około 3 000 km miesięcznie).

 

Z opieki medycznej korzystają głównie z NFZ (lekarze interniści i specjalista od choroby Wojtka). Z jednego lekarza specjalisty Natalia korzysta prywatnie. Dwa razy w roku robi u niego badania (wypadło akurat na opisywany miesiąc). Mają też prywatną opiekę stomatologiczną.

 

Pierwsza kategoria na sporym minusie – wydatki ubraniowe. Natalia wyjaśniła, że to z uwagi na fakt, że starają się kupować ubrania najwyższej (na jaką ich stać) jakości. Oboje mają swoje garderoby kapsułkowe. Zaopatrują się w stosunkowo drogie ubrania, ale praktycznie nie do zdarcia. Kupują klasyczne, ponadczasowe fasony, które zawsze są w modzie i pasują na wiele okazji.

Natalia ma ciekawą zasadę kupowania zestawami, czyli za jednym razem kupuje 1 zestaw  np. bluzkę, elegancki sweter/narzutkę, spodnie/spódnicę. Zestaw jest spójny i pasujący do siebie. Żeby Natalia go kupiła, musi pasować jeszcze do przynajmniej trzech rzeczy, które już są w jej szafie. Czyli np. bluzka z „nowego zestawu” musi pasować do przynajmniej trzech żakietów/sweterków i spodni/spódnic, które już ma w swojej garderobie.

W wydatkach ubraniowych 900 złotych to 4 pary nowych butów Natalii, w których będzie chodzić w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym. Poprzednie zakupy butów z tego sezonu robiła w 2012 roku i wydała wtedy ok. 1 000 zł. W razie potrzeby buty naprawiają u szewca, regularnie je czyszczą i pastują.

Kolejny wydatek ubraniowy w tym miesiącu to „uniform” dla Wojtka: koszula, sweter, spodnie.

 

Wojtek jedną noc w tygodniu śpi poza domem stąd ta pozycja w ich comiesięcznym budżecie.

Kategoria II – Kredyty

 

Natalia i Wojtek mieszkają w nowym mieszkaniu w bloku, do którego przeprowadzili się 4 lata temu. Według planów zamierzają spłacić kredyt hipoteczny za 11 lat. Samochód również nowy w kredycie 50/50.

Oszczędnicki komentarz: Zastanowiłabym się nad nadpłacaniem tych kredytów szczególnie w miesiącach, gdy nadwyżka finansowa jest spora.

 

 

Kategoria III – Oszczędności

 

Bohaterowie dzisiejszego wpisu mają  5 kont oszczędnościowych, na które co miesiąc wpłacają swoje nadwyżki finansowe.
Na początku miesiąca przelewają stałą kwotę 400 zł, a na koniec (ostatniego dnia miesiąca) pozostałą nadwyżkę (w opisywanym miesiącu wyniosła ona ponad 1 700 zł).

Na koncie numer 1 mają zgromadzoną poduszkę bezpieczeństwa, która pozwoliłaby im na podstawowe życie przez sześć miesięcy bez dochodów. Konto jest „zamknięte”, żeby nie korzystać z tych środków.

Konto nr 2 i nr 3 to konta otwarte, gdzie gromadzą kapitał na emeryturę.

Konto nr 4 to fundusz awaryjny, gdzie gromadzą środki na niezaplanowane wydatki, np.: awarię pralki i konieczny zakup nowej.

Konto nr 5 to fundusze wakacyjny. Raz w roku (zazwyczaj latem) wyjeżdżają wspólnie na 2-3 tygodniowy urlop. Wyjazd jest zaplanowany i z reguły spędzają go w Polsce lub gdzieś nad ciepłym europejskim morzem.

 

Kategoria IV – Inne wydatki + zachcianki

 

W budżecie Natalii i Wojtka nie ma podziału na 4 kategorie, ale pozwoliłam sobie podzielić go, żeby wpisywał się w schemat z cyklu Budżety Czytelniczek. Dlatego wydatki na sport wrzuciłam w kategorii „Inne”. Ale to ważna pozycja w budżecie naszych bohaterów. Natalia napisała, że bardzo lubią sport i w ten sposób razem spędzają wolny czas. Jeśli pogoda dopisuje, wyruszają na  wycieczki rowerowe, a jak pada deszcz lub żar leje się z nieba, wolą basen. W budżecie są też ujęte lekcje doszkalające technikę pływania, na które Natalia będzie chodzić przez trzy miesiące. Zaplanowali też serwis roweru, ale nie zdążyli go zrealizować.

 

Bardzo mnie rozbawiła kategoria syf ;), coś jak nasze „śmieci”, o których czasem myślicie, że to wydatki na wywóz śmieci :D.

 

W październiku „inne wydatki” wyniosły ponad 800 zł. Ponad 270 zł przeznaczyli na wyposażenie mieszkani, między innymi dlatego, że teraz segregują odpady na pięć frakcji. Zaopatrzyli się też w wielorazowe woreczki na warzywa.

Oszczędnicki komenatrz: Bardzo mnie cieszy ten trend less waste :). Natalia napisała, że zrezygnowali nie tylko z foliówek, ale też  z ręczników papierowych na rzecz ręczników materiałowych/ściereczek kuchennych.

 

 

W podsumowaniu wykluczyłam kategorię oszczędności, bo inaczej byliby kilka tysięcy na minusie ;). A to przecież wcale nie była prawda.

Co Was najbardziej zaciekawiło w dzisiejszym budżecie?

 

Inne posty z cyklu Budżety Czytelniczek:
Budżet 2+2 z niską pensją
Budżet 1+1 – samodzielnej Mamy z synem
Budżet 2+1 z jedną pensją

Niespinający się jednostronny budżet

Oszczędnicka