Jak wydać wszystkie pieniądze na wakacje


Ponad 2 lata temu pisałam o tym, dlaczego nie warto oszczędzać. Bardzo Wam się ten wpis spodobał, dlatego dzisiaj chcę usprawiedliwić wszelkie nieracjonalne wakacyjne wydatki. Bo przecież coś nam się od tego życia należy, prawda?

Niech Was nie zwiedzie nazwa bloga, bo doskonale Was rozumiem. Przecież:

1. Wakacje są raz w roku!
No właśnie. Skoro są raz w roku, to trzeba je przeżyć na maksa. Mają nas przecież naładować na resztę smutnych dni, kiedy to siedzimy w tej beznadziejnej pracy. To chyba oczywiste, że ograniczanie w tym zakresie może nam przynieść tylko szkody. Nawet przedszkolaki to wiedzą, że w wakacje “król się bawi, złotem płaci”. A jeszcze najlepiej to wziąć na wakacje kredyt! Po co sobie zaprzątać głowę wcześniejszym planowaniem, skoro kredyt rozwiąże wszelkie problemy.

2. Muszę porządnie odpocząć.
Ma się rozumieć. Wakacje są od tego, żeby odpoczywać, a nie myśleć o finansach. Właściwie przed wakacjami też nie ma specjalnie czasu na takie sprawy. Jakieś budżety? No proszę… to jest może dobre dla biednych ludzi, którzy totalnie nie mają kasy… Albo dla jakichś skner, co to liczą każdy grosz. Przecież jakoś to będzie…. najwyżej weźmie się kredyt.

3. Nie mogę mieć gorzej niż…
No chyba oczywiste, że nie mogę mieć gorszych wakacji niż sąsiedzi, koledzy z pracy i koleżanki z podstawówki. Czym się będę potem chwaliła? Że byłam nad jeziorem? No nieee… to stanowczo nie wchodzi w rachubę. Na wakacje trzeba jeździć w takie miejsca, żeby potem wszyscy zielenieli z zazdrości. Niech widzą jak mi się dobrze powodzi.

4. Wszyscy znajomi jeżdżą za granicę
Skoro wszyscy jeżdżą za granicę i to wcale nie taką bliską, to ja też muszę. Nie mogę przecież odstawać od mojego towarzystwa. Jeszcze sobie pomyślą, że krucho u mnie z kasą. Co z tego, że całe życie żyjemy na kredyt, na zewnątrz tego nie widać. Zagraniczne wczasy to podstawa w lansowaniu, nie chcę być przecież postrzegana jak jakiś luzer.

5. Chcę wypoczywać, a nie się ograniczać
Chyba wszyscy wiedzą, że nie da się wypoczywać, mając ograniczone fundusze. To nawet nie chodzi o ich wysokość… tylko o samą świadomość ograniczeń. Ja nie chcę mieć żadnych ograniczeń. Ograniczenia są dla lamerów. Ja jestem królową życia… przynajmniej na wakacjach… przynajmniej, zanim przyjdzie mi zapłacić raty za te wakacje… przynajmniej, zanim wrócę do “normalnego” życia.

6. Ciężko pracuję przez cały rok. Należy mi się!
Oczywiście, że się należy! Niech ktoś spróbuje powiedzieć inaczej! Wszystko mi się na-le-ży! Mnie na to nie stać? Chyba Ciebie!

7. Nie będę odmawiać dzieciom gofra/autka/czegokolwiek!
Doprawdy nie wiem, jak można być tak strasznym rodzicem i wprowadzać jakieś ograniczenia dla swoich dzieci. Jako rodzic powinniśmy zapewnić dzieciom WSZYSTKO, czego chcą. Nie chcesz przecież, żeby poczuły się gorsze od rówieśników, prawda?

8. Trzeba korzystać z życia.
Żyje się raz. Nie ma sensu skupiać się na finansach. Co będzie, to będzie. Trzeba żyć tu i teraz. Jak się skończą pieniądze na koncie, zawsze można sięgnąć po kartę kredytową czy jakąś szybką chwilówkę. No przecież to wakacje, trzeba ten czas wykorzystać.

Także wydawajcie pieniądze na potęgę. O tym, ile będzie trzeba za to zapłacić… pomyślimy później! Po wakacjach…

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Wam się dobrze czuć, kiedy będziecie bez opamiętania przepuszczać pieniądze na wakacjach ;P. A tak na serio to mam nadzieję, że sprawił, że się uśmiechnęliście ;). A jeśli jesteście tak szaleni, żeby chcieć mimo wszystko zarządzać swoimi pieniędzmi (także na wakacjach) to polecam wpis 46 sposobów jak oszczędzać na wakacjach.

Mam też dla Was gratisowe 150 zł na przyszłe podróże:
 50 zł na nocleg przez booking.com  bit.ly/Podroze50zl
 100 zł na nocleg na airbnb  bit.ly/podroze100zl

Macie jeszcze jakieś dobre argumenty na wydanie wszystkich (najlepiej jeszcze nie swoich) pieniędzy na wakacje?


P.S. Wpis jest ironiczny. Uściślam, bo pod postem o 13 argumentach dlaczego nie warto oszczędzać pojawiło się kilka głosów, że jestem niespełna rozumu, pisząc takie farmazony ;).

P.P.S. Linki do rejestracji w serwisach airbnb i bookincom to linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli zarejestrujesz się przez nie, otrzymam drobną prowizję.

Oszczędnicka