Gotowanie z resztek – pysznie, tanio, ekologicznie

Gotowanie z resztek niektórym nie kojarzy się dobrze. Gotowanie z resztek to bieda i niesmaczne dania… Ale czy na pewno? Oczywiście w świecie idealnym, w którym wszyscy planują posiłki i nie ma żadnych nieprzewidzianych zdarzeń… resztki jedzenia by nie istniały. Ale nie żyjemy w takim świecie i niezależnie od tego, jak bardzo byśmy się starali… resztki było, są i będą. Na szczęście coraz więcej osób jest świadomych faktu, że żywność należy szanować, do ostatniego obierka. Wyrzucając jedzenie nie dość, że marnujemy nasze pieniądze to jeszcze ogromne ilości wody i energii koniecznej do jego produkcji, transportu, przechowywania i przygotowania.

I wiecie co, nawet jeżeli macie obiekcje, że zostaniecie posądzeni o przesadną oszczędność czy też nawet sknerstwo, to zawsze jest druga strona medalu – ekologia. A z tym trudniej dyskutować i upierać się, że nie ma co przesadzać z wykorzystaniem surowców. Poza tym niemarnowanie jedzenia doskonale wpisuje się w modną ostatnio ideę zero waste, czy też less waste.

Według sondażu, który znalazłam jakiś czas temu w internecie (ale niestety zapisałam sobie tylko interesujące mnie informacje, a potem gdzieś zgubiłam link…) Polacy najczęściej wyrzucają: pieczywo, owoce, mięso, warzywa, jogurty i jajka.

Jestem przekonana, że po przeczytaniu tego artykułu Wasze życie nie będzie już takie samo! Część z pomysłów na wykorzystanie  jedzenia, które zazwyczaj lądowały w koszu, jest tak oczywista, że aż dziw, że wcześniej samemu się na to nie wpadło!

45 pomysłów jak oszczędzać na jedzeniu
Ile kosztuje wegańskie jedzenie?
Ile wydajemy na jedzenie?
Kalendarz sezonowy warzyw i owoców

Forma wpisu jest bardzo luźna. Trochę jak taki notatnik z pomysłami, który zamierzam (w miarę możliwości) na bieżąco aktualizować. Bardzo mnie ten temat interesuje (nie tylko od finansowej strony:P) więc będę go zgłębiać i dzielić się z Wami moimi znaleziskami.

Jednak zanim przejdziemy do nowych patentów, to chciałam Wam przypomnieć o jednym, który na 100% gości w każdym domu, tylko może nie zawsze o nim pamiętamy. O co chodzi? O mrożenie.  A mrozić można prawie wszystko. Począwszy od surowych produktów (tych super świeżych i tych, które niezamrożone zaraz “odejdą”), a skończywszy na gotowych obiadach. Pamiętajcie o tym :).

 

PIECZYWO

Czerstwe pieczywo to jeden z najczęściej wyrzucanych produktów. A przecież wystarczy schować je do zamrażalnika, potem odgrzać w piekarniku i mamy niemal świeże pieczywo bez wychodzenia z domu.

Inne pomysły na pieczywo drugiej świeżości:
– bułka tarta
– grzanki do zupy
– francuskie tosty (smażony chleb maczany w jajku i ewentualnie mleku)
– dodatek do pasztetów, kulek mocy

OWOCE

Niektóre owoce szybko tracą swoją świeżość, ale to nie powód, żeby kończyły swój żywot w koszu. Możemy je wykorzystać jako skłądniki do:
– owsianki lub jaglanki
– kompotu (nie tylko z całych owoców, ale może być też np. z samych obierek jabłek)
– ciasta lub babeczek
– koktajlu
– pankejków

WARZYWA

Od kiedy kupujemy ekologiczne warzywa, inaczej podchodzę do ich wykorzystwania w całości. Nie traktuję już obierków jako odpadu, ale jako normalne pożywienie. Mam pewność, że takie warzywa nie są pryskane i bez problemu możemy je jeść. Trochę inaczej ma się sprawa z warzywami ze sklepu… tam mimo wszystko obierki dalej wyrzucam.

Moim największym odkryciem był bulion z resztek. Wystarczy do jednego pojemnika zbierać obierki po włoszczyźnie (w zależności od szybkości zapełniania w lodówce lub zamrażalce), a potem ugotować aromatyczny wywar.

* Nie wyrzucaj zielonych części pora – świetnie nadają się do bulionu.

Jeśli gotujesz bulion w tradycyjny sposób (na całych warzywach) i nie przepadasz za gotowanymi warzywami, możesz je wykorzystać do zrobienia:
– pasztetu (warzywnego bądź mięsno-warzywnego)
– paprykarza
– potrawki (z kurczakiem z rosołu lub z samych warzyw)
– bazy sosu lub zupy (wystarczy zblendować warzywa)
– farszu do krokietów

* To co jednego dnia jest resztką rosołu, następnego dnia może być świetną bazą do innej zupy.
* Jeśli pieczesz mięso z warzywami – Zbierz wszystkie “resztki” i zblenduj je. Wyjdzie przepyszny sos.

Ziemniaki:
– kluski (kopytka, kluski śląskie, gnochi)
– zapiekanki
– tortilla espanola
– sałatka ziemniaczana
– obierki ziemniaków – chipsy (z ekologicznymi ziemniakami nie mam problemów, ale z takich sklepowych chyba bym nie zrobiła. Nie należy jednak przesadzać z takimi chipsami, bo w dużych ilościach mogą być niezdrowe).

Natki i zielone liście:
– pyszne pesto z natki pietruszki, marchewki, selera, liści rzodkiewki
– sałatka (od Kasi z bloga Ograniczamsie)

MAKARONY, KASZE

Jeśli chodzi o makarony to najlepiej spożywać je świeże, ale jeśli zdarzy się ugotować za dużo to nic strasznego:
– świetnie się nada do zapiekanki.
– można go też podgrzać z dowolnym sosem i odrobiną oliwy.

Doprawdy nie wiem, jak można wyrzucać kasze lub ryż. Niezależnie od tego, jaką ilość się ugotuje, ZAWSZE można wymyślić jakieś szybkie (lub trochę bardziej czasochłonne) danie. Np.:
– kotlety warzywne
– “rafaello”
– kulki mocy
– pasztet

MIĘSO

Jeśli chodzi o niemarnowanie mięsa, to nie jestem specjalistką, bo od jakiegoś czasu go nie jemy (ani produktów odzwierzęcych), ale nie mogę przecież dyskryminować mięsożerców ;).

– można przerabiać przygotowane już mięso – np. jeśli jednego dnia na obiad była grillowana pierś z kurczaka i część zostało… to następnego można zrobić mięso w sosie.
– różne części i rodzaje mięsa można zmielić i przygotować kotlety mielone/pulpety
– mięso z wywaru można zmielić i przerobić na paszteciki lub potrawkę (razem z warzywami)
– tłuszcz po pieczeniu może stanowić bazę dla zup/sosów (można go przechowywać w lodówce przez kilka dni lub zamrozić)

SŁODKOŚCI

Kolejna kategoria, w której nie jestem ekspertem, ale przecież też nie należy ich marnować ;).

Najbardziej popularnych sposobem na resztki ciast jest zrobienie bajaderek (ciasta zblendować z dodatkiem dżemu lub powideł i na przykład kaszy jaglanej; utoczyć kulki i ewentualnie posypać wiórkami kokosowymi lub siekanymi orzechami).

LUŹNE POMYSŁY

* olej ze słoika po suszonych pomidorach można wykorzystać do smażenia lub sałatek

 

Wiem, że nie jest to kompletna lista sposobów na niemarnowanie jedzenia i wykorzystywanie “ostatniej obierki i ostatniego okruszka”, ale jak już wcześniej wspomniałam, zamierzam ten wpis aktualizować o Wasze i moje (nowo znalezione) pomysły. Także dajcie znać w komentarzach, jakie macie patenty na gotowanie z resztek ;).

Nie wierzę w szybkie i bezbolesne rozwiązania na zarobienie milionów. Jestem za to przekonana, że zarządzanie domowymi finansami wcale nie jest takie trudne, jak to się niektórym wydaje :).

Z książką Finanse domowe krok po kroku nauczysz się mądrze oszczędzać, organizować wydatki, zwiększać dochody i świadomie wydawać swoje pieniądze.

Więcej informacji o książce  TUTAJ

 

 

Oszczędnicka