30 faktów o mnie na 30 urodziny


Nigdy nie chciałam, żeby oszczędnicki blog był blogiem czysto specjalistycznym. Nie jestem finansowym guru, alfą i omegą, nie twierdzę, że mam wspaniałą receptę na wszystko. Dzielę się po prostu z Wami tym, co sprawdza się u nas (oraz wielu moich Czytelników). Publikuję nasze miesięczne podsumowania, bo wiem, że są one inspiracją dla mnóstwa osób. Tak jak mój ostatni jedzeniowy eksperyment. Lubię pisać o konkretach, ale dzisiaj jest wyjątkowy dzień… Moje 30 urodziny 😉 i z tej okazji mam dla Was specjalny wpis o mnie. A dokładniej 30 faktów o mnie na 30 urodziny.

1. Uwielbiam spisywać wydatki i robić statystyki.
Ale to chyba nie jest dla nikogo zaskoczeniem ;P.

2. Nie lubię kupować ubrań. Nic mi się nigdy nie podoba. Jestem chora, jak muszę iść do sklepu.
Świetne pokazuje to historia z moimi sandałami… szukałam ich przez kilka miesięcy. Ale ostatecznie zostałam z niczym. Być może aż tak nie potrzebowałam sandałów, a może jestem aż tak wybredna…

3. Nie przepadam za pieczeniem ciast. Tym na szczęście w naszej rodzinie zajmuje się Oszczędnicki.

4. Mój ulubiony kolor to czarny.

5. Jestem strasznym nerwusem (a przynajmniej tak twierdzi Oszczędnicki). Ale do dzieci mam niemal niewyczerpane pokłady cierpliwości… Nie mam pojęcia dlaczego.

6. Skończyłam szkołę muzyczną w klasie fortepianu.

7. Uwielbiam czytać książki i pochłaniam ich ogromne ilości.
Część z nich recenzowałam na blogu i niebawem mam zamiar wrócić do tego cyklu.

8. W drugiej klasie liceum byłam prawie trzy miesięce na Szkole pod Żaglami na cudownym Fryderyku Chopinie.

 

9. W trzeciej klasie liceum pływałam przez miesiąc, jako załoga Chopina po Karaibach. Obie moje Babcie były przerażone, że nie zdam matury i dziwiły się Rodzicom, że mi na to pozwolili… Egzaminy jednak zdałam i to z najlepszym wynikiem z języka polskiego w szkole.

 

10. Po liceum chciałam pojechać na wolontariat do Kambodży. Tato postawił jednak warunek, że tylko i wyłącznie jak się nie dostanę na studia. Złożyłam więc podanie na stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie było ok 20 osób na miejsce… ale się dostałam ;D. Uważam, że Stosunki Międzynarodowe to jeden z najlepszych humanistycznych kierunków, jaki można studiować. Otwiera oczy na wiele spraw i zostawia masę czasu na rozwój pasji.

11. W gimnazjum mówiłam, że nigdy nie będe mieć dzieci (bo będą mi przeszkadzały w karierze!!!). Kiedy jednak stwierdziłam, że ostatecznie mogę zostać mamą, chciałam urodzić chłopców, żeby wychować ich na porządnych feministów (i się sprawdziło :P).

12. Zanim urodziłam Ignasia, myślałam, że wrócę do pracy po 2-3 miesiącach…

13. Uważałam też, że dziecko zupełnie nie ogranicza i chciałam wykoryzstać czas na macierzyńskim do podróżowania… O jaka naiwna ja byłam… Chociaż z perspektywy czasu widzę, że wszystko zależy od „egzemplarza”, który się trafi. Bo ze spokojnym dzieckiem faktycznie można zjeździć pół świata. Jednak pierworodny na pewno do takich dzieci nie należał.

14. W liceum graliśmy z Oszczędnickim w jednym zespole… Ale niespecjalnie się wtedy lubiliśmy. On na perkusji, ja na wokalu.

15. Zaczęłam się spotykać z Oszczędnickim miesiąc przed tym, jak wyjechałam do Hiszpanii na erasmusa… na rok ;).

16. Byłam na erasmusie w Salamance, a potem pracowałam w Granadzie. Przed wyjazdem na stypendium nie byłam nigdy w Hiszpanii. Podstaw języka nauczyłam się sama z książki „Hiszpański w trzy miesiące”. A wszystkie zajęcia i egzaminy były tylko po hiszpańsku.

17. Podczas erasmusa zakochałam się w języku i hiszpańskiej kulturze. Dlatego po powrocie zrobiłam studia podyplomowe dla tłumaczy języków romańskich, ale tłumaczem przysięgłym nie jestem :).


18. Uważam, że nie warto zbyt dużo pracować.

19. Ale uwaga, uwaga… uwielbiam moją pracę w korpo.
Tak, tak, niektórzy uważają, że te kilka lat temu zrobiono mi pranie mózgu, ale uważam, że to idealne dla mnie miejsce do pracy.

20. Nie lubię placów zabaw… serio… strasznie mnie męczą te głupie pogadanki o niczym. Poza tym Junior jest tak energiczny i niczego się nie boi, że nie ma mowy o siedzeniu na ławce. Wolę iść z chłopakami na spacer lub oglądać przejeżdżające pociągi

21. Po studiach pojechaliśmy z Oszczednickim w podróż dookoła świata.
Jeśli jesteście ciekawi jej przebiegu, zapraszam na stronę showmeyourway.pl. Na blogu pisałam też o kosztach naszej podróży.

22. Lubię podróżować niskobudżetowo i spędzać czas na łonie natury. Pobyty w kilkugwiazdkowych hotelach z wyżywieniem i życie w turystycznej bańce zupełnie mnie nie kręcą.

23. Kocham polskie morze po sezonie

Polskie morze najlepsze po sezonie 💛

A post shared by Alicja (@oszczednicka) on

24. Marzy mi się długa podróż z moimi chłopakami.

25. Od niedawna jestem weganką.

26. Kiedy jestem głodna, robię się zła. Bardzo zła.

27. Zdałam za pierwszym razem egzamin na prawo jazdy, ale bardzo nie lubię jeździć samochodem.

28. Lubię oglądać z Oszczędnickim seriale.

29. Zdarza mi się często płakać (pomimo tego, że jestem bardzo pozytywną osobą), szczególnie podczas wzruszających momentów na filmach.

30. Uwielbiam się uczyć, dlatego wcale nie zdziwiło mnie to, że w teście Gallupa na pierwszym miejscu mam talent „learner” :).

Będzie mi niezmiernie miło, jeśli z okazji moich urodzin polecicie mój blog swoim znajomym. To będzie super prezent.
A ja mam też prezent dla Was.

Kilkadziesiąt ostatnich egzemplarzy mojej książki Finanse domowe krok po kroku. Finansowy zeszyt ćwiczeń może do Was trafić z darmową wysyłką, czyli za 29 zł. (Zostało jeszcze ok 30 egzemplarzy). W przyszłym roku planuję nowe wydanie, ale książka będzie kosztować wtedy 34 zł. Więcej informacji o książce znajdziecie TUTAJ.

Oszczędnicka

  • Oszczędnicka, Ty jesteś niesamowita! 😀 Jak wspominasz Szkołę Pod Żaglami? Szacun ogromny!!!

    • 🙂 było super! Fajne było to, że umówiłam się z nauczycielami w mojej szkole, że przepisali mi oceny 🙂 A sam rejs – szkoła życia. Cudowna przygoda. Czasem jak trzeba wstać do chłopaków w nocy… to sobie myślę o tych nocnych wachtach 😛

      Ale chyba ten miesiąc na Karaibach jeszcze lepiej wspominam, bo to już była bajka. Ale siedziałam teź w kajucie z książkami do historii i trzaskałam zadania z matmy 😛

  • Natalia

    Wszystkiego dobrego z okazji urodzin!
    Zaglądam na Twojego bloga od dawna, choć jestem raczej typem biernego czytelnika- jednak dzis postanowiłam się odezwac. Jestem zaskoczona jak wiele punktów mamy zbieżnych- przede wszystkim okazuje się że studiowaliśmy na jednym kierunku (ja 2 lata „niżej”) na tym samym wydziale- pewnie mijałyśmy się przy ksero 😉
    Również lubię i doceniam pracę w korporacji no i lepiej nie spotkać mnie głodnej ^^
    Pozdrawiam i życzę wspaniałego dnia!

    • Dziękuję :*

      O proszę 🙂 i też jesteś zadowolona z wyboru kierunku?

  • Najlepszego rówieśniczko! Widzę, że wykorzystałaś bardzo dobrze te 30 lat:) Życzę kolejnych spełnionych marzeń!

  • rodzinadajerade

    Mamy dużo wspólnych punktów. Bardzo dużo. Z wyłączeniem tych związanych z żaglami (moje jedyne kontakty z żaglami to coroczna integracja w Sztynorcie w mojej korpo, ale to tylko 1.5 dnia rocznie pod żaglami), oraz talentami muzycznymi (których nie mam wcale, chociaż jakiś epizod z próbą grania w zespole na gitarze też mam)

  • Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Widzę, że studiowałyśmy ten sam kierunek, tylko ja w Łodzi 🙂 I zanim przeczytałam ten wpis, poleciłam pewnej osobie kilka Twoich artykułów, więc prezent mam już z głowy!

  • Wszystkiego najlepszego!
    Nie sądziłam, że tyle nas łączy. W sumie tylko do podróży tak mnie nie ciągnie, jestem domatorem, ale miłym czasem nad jeziorem nie pogardę 🙂

  • Natalia

    Mimo, że większość punktów, które przedstawiłaś nie są dla mnie zaskoczeniem, i tak znalazłam kilka nowych informacji;) Zresztą zebrane w całość pokazują, jaką ciekawą i wartościową osobą jesteś i mam szczęście, że Cię znam😊 Jeszcze raz sto lat!

  • Dzień dobry. Sama nie wiwm, jakie to są poziomy 🙂

    Angielski i hiszpański znam bardzo dobrze (hiszpański lepiej) i wykorzystuje je w swojej pracy. Rosyjski średnio. Wprawdzie uczyłam się kilka lat (również na studiach), ale to raczej poziom na luźną pogadankę niż pracę. Dogadam się jeszcze po włosku i znam podstawy niemieckiego (uczyłam się 5 lat! ale to było taaaaak dawno)

  • Marta

    Wszystkiego najlepszego! 🙂

  • Pionierka

    Aaaaa, to Ty taki dzieciuch jesteś? 🙂 Myślałam, że jesteś w moim wieku. Sto lat!!!

  • Katarzyna Silistrowska

    Spóźnione ale najszczersze życzenia urodzinowe 😊

  • Ojej Alu wszystkiego najlepszego! Ja też dopiero co miałam urodziny (23go) i też jestem z 87 🙂 Fajnie spotkać wirtualnie rówieśniczkę. Ile Ty ciekawych rzeczy w życiu robiłaś! Moje życie wydaje się takie… nudne 🙂

    • Dziękuję :*
      ’87 to był świetny rok 😉 Wszystkiego dobrego również dla Ciebie :*

  • Jesteś tylko o rok ode mnie starsza 😉 Wszystkiego naj, naj, ja jestem trochę przerażona tą nadchodzącą 30-tką i myślę, że powinnam już być taka całkiem poważna. Powinnam, powinnam, powinnam, całkiem ciekawy ten twój życiorys 😉 Ja też nie przepadam za pieczeniem ciast (lubię te bez pieczenia heh) i też też jak jestem głodna, to zła- a jeść lubię 😉