10 sposobów na tańsze Święta Wielkanocne

1045_min

Święta Wielkanocne już niebawem. Wprawdzie zbliżające się dni nie obciążają tak naszych budżetów, jak Święta Bożego Narodzenia, ale niezaplanowane również mogą pokrzyżować nasze finansowe plany. Mam dla Was 10 sposobów, jak przygotować Święta Wielkanocne bez stresu i zbędnych wydatków.

  1. Zaplanuj harmonogram spędzania Świąt.
    Wiem, że to dość sztywno brzmi, ale chodzi po prostu o to, żeby ustalić, gdzie jesz śniadanie Wielkanocne, a gdzie obiad Drugiego Dnia Świąt. Czy Ty gościsz całą rodzinę u siebie? Czy może odwiedzasz swoich bliskich? Chociaż pewnie w tym roku ten krok już dawno za Tobą. To ważne, żeby dokładnie wiedzieć, w jaki sposób i  z kim będziesz spędzać ten czas.
  2. Zaplanuj posiłki i zakupy.
    Mam nadzieję, że, że tak jak ja (w końcu! :P) planujesz tygodniowe menu. Taką samą zasadę można zastosować do potraw świątecznych. Nie przesadzaj z ich ilością. Przecież nie chodzi o to, żeby się objeść do nieprzytomności, tylko żeby świętować w rodzinnym gronie Zmartwychwstanie.
  3. Podział posiłków.
    Jeśli już wiesz, jak będzie wyglądał Twój świąteczny plan, zaproponuj podzielenie się posiłkami. Szczególnie w sytuacji, gdy gościsz u siebie całą Rodzinę. Jeśli to Ty jesteś zaproszona, zaproponuj swój wkład w świąteczne menu.
  4. Zakupy.
    Pamiętaj, żeby zakupy zrobić odpowiednio wcześniej (nie w sobotę przed zamknięciem sklepów), ale też nie przesadzaj z ilością produktów. Masz przecież plan, co będzie w menu. Poza tym to tylko dwa dni. Nie ma sensu przygotowywać góry jedzenia, którą później będziesz dojadać przez tydzień.
  5. Promocje.
    Uważaj na wszechobecne w tym czasie promocje. Bo to, że coś ma przekreśloną starą cenę i wielki napis „okazja” wcale nie znaczy, że jest czymś wartym Twoich pieniędzy. Przeliczaj zawsze na kilogramy/litry i (jeśli masz taką możliwość) porównaj ceny w innych sklepach. Oczywiście nie chodzi o to, żeby biegać do sześciu różnych sklepów, żeby zaoszczędzić 2 złote. Ale o wcześniejsze przygotowanie (w miarę możliwości) i wykorzystanie najlepszej oferty.
  6. Przejrzyj sposoby na oszczędzanie na jedzeniu, może coś Cię zainspiruje.
  7. Ozdoby.
    Najlepszy okres na kupowanie świątecznych ozdób jest tuż po Świętach ;). Wtedy wszystkie jajeczka, króliczki, kurczaczki etc. w mgnieniu oka tanieją o kilkadziesiąt procent. To rada na przyszły rok, ale co zrobić, gdy chcesz upiększyć swój dom ozdobami w tym roku? Jeśli masz dzieci, to pomyślcie o wykonaniu ozdób wspólnie. W sieci znajdziesz mnóstwo inspiracji i instrukcji, jak zrobić proste ozdoby razem z dziećmi. Niestety nie podam żadnego z nich, bo osobiście kompletnie nie potrzebuję upiększania domu na święta, ale jeśli znacie takie strony – śmiało podzielcie się w komentarzach.
  8. Pisanki.
    Nie kupuj sztucznych barwników (choć nie jest to wielki wydatek, to zupełnie niepotrzebny i całkowicie nie eko ;P) najlepsze są te naturalne.

    • sok z żurawiny lub buraki – kolor różowy do czerwonego
    • łupiny cebuli – kasztanowy
    • jagody – niebieski do fioletowego
    • czerwona kapusta (poszatkowana) – niebieski
    • świeży szpinak – zielony
    • kawa ziarnista – brązowy
    • kurkuma – żółty
  9. Alternatywne formy spędzania czasu.
    Każde Święta kojarzą mi się z długimi godzinami spędzonymi przy stole przy rozmowach, ale też ogromnych ilościach jedzenia. Podejrzewam, że wiele z Was ma podobne doświadczenia. Na szczęście ten model powoli odchodzi do lamusa. My stawiamy na skromniejsze menu, połączone z jakąś aktywnością fizyczną (chociażby spacerem).
  10. Pamiętaj, co jest w Świętach najważniejsze.
    Na pewno nie zastawiony po brzegi stół ;).

 

Co sądzisz o tych sposobach? A może masz jeszcze jakieś?

ways to cook healthy

 

Oszczędnicka

  • Pionierka

    W tym roku najprostszy sposob – idziemy do moich rodziców i nie wydajemy ani grosza :) Czyli metoda „na pasożyta”

    • No ładnie! Łobuzy 😉
      Chociaż pewnie „starsze pokolenie” niechętnie się dzieli przygotowywaniem potraw… Już sobie wyobrażam moją Babcię, gdybym coś takiego zaproponowała 😀 hahahaha Ale jak my robimy Święta (czy to Wielkanocne czy Bożego Narodzenia) to wszyscy uznają to za oczywistość, że coś przynoszą ;P

      • Pionierka

        Nie takie łobuzy, bo wigilia była u nas :)

  • Wioletta Malicka-Rosiak

    Świetne rady. W tym roku niestety zakupy i szykownie będą u nas w ostatniej chwili ze względu na pracę ale bez szaleństwa 😉

  • Byłam przekonana, że nie wydam więcej niż w normalne dni, bo planowałam je spędzić jak zwykle…po świecku. Nikogo nie zapraszać, ewentualnie dać się zaprosić. W ozdoby nie chce mi się bawić. Ewentualnie upiekę jakieś ciasto i zrobię „lepszy” obiad, ale mąż zaczął coś przebąkiwać o tym, żeby dziecko zrobiło gniazdko i później w nim prezencik znalazło…i już się zaczyna;)

    • A to też inna para kaloszy 😉 I co – kiedy robicie gniazdko? 😉

      • Nie wiem jak się za to zabrać, nigdy nie robiłam. Nie wiem kiedy zrobić, kiedy prezent włożyć… ale prezenciki już mam;)

  • U mnie na spokojnie (nie przepadam za tymi świętami), planuję po prostu upiec chleb bo już 3 razy piekłam bezglutenowy oraz zrobię praliny kokosowe i to wszystko. Chciałabym w wielką sobotę za to wybrać się na jakąś mini wycieczkę z mężem.

    • Ooo właśnie do mnie dotarło, że te Święta są okropne dla wegan!!! Co jedzą weganie w Wielkanoc?! 😉

      • Heheh ja normalnie, to co na co dzień jeżeli chodzi o śniadania/kolacje. Na obiad idę w gości, moja Mama dla mnie zawsze coś specjalnie przygotuje.
        Teściowie nie koniecznie, ale zawsze zjem ziemniaki + surówkę o ile nie ma nabiału 😛 I też jest ok. Nie jestem trudnym gościem. Nie mam też ciśnienia na produkty imitujące mięso np. białą kiełbasę z czegoś tam…
        A nie chce mi się też nic specjalnego szykować, bo ile jest w stanie zjeść jedna osoba?
        Praliny kokosowe zrobię, bo mąż i jego kolega pytali czy zrobię jakieś ciastka – bo ostatnie im bardzo smakowały :)

        • To ja poproszę przepis na praliny :) Może też zaskoczę moją Rodzinę.

          Moja jedyna próba ciastek jaglanych (według mnie mega pysznych) została skwitowana przez wujka Oszczędnickiego „a co ja jem?!” 😀 i to nie był komplement 😀

  • Emilia Brzozowska

    Lubie wielkanoc bo jest zawsze spokojna. zadnego latania, kupowania prezentow na sile i przesadnego strojenia sie. Posilki normalne, z taka roznica, ze zamiast w kuchni, to jemy razem w salonie przy nakrytym stole 😀 Do tego telewizja i spacery (jezeli pogoda pozwoli). Moim skromnym zdaniem najpiekniejsze dekoracje wielkanocne to swieze kwiaty w wazonie.

    I tyle :)

    • Ale żadnego żurku, jajek z majonezem i oblepiająco słodkiego mazurka?! 😉 hehehe

      My w tym roku mieliśmy ZNACZNIE mniej jedzenia niż zwykle, a i tak jeszcze dziś będziemy dojadać żurek i inne specjały na obiad 😉

      • Emilia Brzozowska

        No wlasnie na tym to polega, ze sie zawsze nagotuje tony zarcia i pozniej trzeba jesc to samo przez tydzien… Nie, my zawsze robimy trzy lub cztery ulubione potrawy. A w razie gosci, w zamrazarce zawsze jest jakas piers z kurczaka, zeby zrobic obiad ad hoc :)

  • To trzeba sobie ustalić w świątecznym budżecie bufor na takie nieplanowane wydatki 😉 Wtedy nic nas nie zaskoczy ;P

    Mam nadzieję, że same Święta minęły Ci już w spokojnej atmosferze 😉