Oszczędnickie inspiracje & finansowe linkowe party vol.12

kobiece_finanse_2

Nie da się ukryć, że się zagapiłam (dwa razy z rzędu!). W tym roku nie dzieliłam się z Wami moimi inspiracjami ani razu! Ale dziś zapraszam na niezwykle interesujące perełki :).

 

Bardzo cieszy mnie fakt, że mądre zarządzanie swoimi finansami powoli robi się modne! Wiem, że to dopiero pierwsze przebiśniegi i musi jeszcze minąć sporo czasu, zanim „Naród się otrząśnie”, ale na początek polecam Wam historię Elwiry (być może znacie ją z bloga Jak Ona To Robi?), dlaczego zaczęła oszczędzać.

U Macieja znajdziecie świetne wskazówki o tym, jak stworzyć domowy budżet. Dorzuciłam tam też swoje trzy grosze :).

Jeśli jeszcze nie widzieliście czwartkowego wpisu, to zapraszam na kilka pomysłów jak oszczędzać w ciąży.

Nie wiem, czy wiecie, ale luty został ogłoszony miesiącem bez foliówek… I trochę mi wstyd, że się nie zaangażowałam w tę akcję (tłumaczę się perypetiami ciążowymi i  tym, że jednak starałam się przeżyć bez plastiku). Z punktu widzenia oszczędności pieniędzy to może niewielki sukces. Ale z punktu widzenia oszczędzania Ziemi i życia z nią w zgodzie… to wielki krok! Jeśli zastanawiacie się, w co można pakować zakupy (jeśli nie w folię) zerknijcie do Kasi. A jeśli macie obawy, czy możecie kupić produkty na wagę w swoim opakowaniu, Julia je rozwieje ;).

Pamiętacie zeszłoroczną akcję odgruzowania przestrzeni? W tym roku też planuję podobne zadania, bo chyba już dojrzałam do zmniejszenia naszej biblioteczki. Tylko co zrobić z niepotrzebnymi książkami?

Szykuję się i szykuję do serii „Oszczędnicka szafa”, ale ciągle coś mi krzyżuje plany. W międzyczasie zapraszam na podsumowanie rocznych zakupów ubraniowych Bogusi.

Żeby jednak nie było tak kolorowo, przeczytajcie, jak ważne jest posiadanie porządnego funduszu awaryjnego. Bardzo gorąco kibicuję Agnieszce ( i tak osiągnęła już bardzo dużo), ale przez swoje dobre serce, znowu musiała wziąć kredyt. Mam nadzieję, że to już ostatni raz ;).

 

Na koniec chciałam Was zachęcić do udziału w marcowym oszczędnickim wyzwaniu. Koniec zimy i początek wiosny to taki kiepski okres (przynajmniej dla mnie) jeśli chodzi o planowanie jadłospisów. Dlatego pomyślałam, że możemy się wspólnie zainspirować i podzielić swoimi pomysłami na posiłki ;). Założyłam tajną grupę na facebooku, więc jeśli macie ochotę dołączyć, bardzo gorąco zapraszam. Zaczynamy w środę 1 marca. [Żeby dołączyć kliknij TUTAJ]

 

A jakie są Wasze lutowe perełki? Czekam z niecierpliwością 😉

FINANSOWE LINKOWE PARTY:

Nie musisz być blogerem stricte „finansowym”, żeby wziąć w nim udział. Wystarczy, że wpis będzie dotyczył spraw okołofinansowych (zarabianie, oszczędzanie, finansowe rozkminki). Właściwie nie musisz być nawet autorem artykułu. Podziel się najlepszym według Ciebie wpisem z LUTEGO. [pod hasłem „name” wpisz tytuł artykułu :)]

 

Oszczędnicka

  • Alicja dzięki za wspomnienie. Współpraca z Tobą to była przyjemność:)

    • Dzięki za zaproszenie do podzielenia się moimi sposobami 😉

  • Wciąż staram się ograniczyć ilość foliówek, nie biorę,chodzę ze swoimi siatkami. Ale wciąż tak wiele zapakowane jest w plastik.

    Oczywiście ogromnie dziękuję za polecenie:)

    Post z serii ile kosztuje ciąża przeczytałam, co prawda nie mam co dodać w tym temacie bo w ciąży nie byłam i nie planuję. Ale pewnie skorzystałabym z opieki prywatnej.

    • Jest taka grupa na fcb Zero Waste Polska… to co tam ludzie wyczyniają! Ehhh „zazdrość mnie bierze”, że są tacy świadomi i ogarnięci 😉 Wspaniała kopalnia inspiracji!

  • No i tu mam dylemat. O ile z płatnych foliówek w sklepach nie korzystam, to takie bezpłatne czasem zabieram, bo przydają mi się do kosza na śmieci i na segregowanie odpadów. Ale do sklepu, to co do zasady zawsze idę z dwiema materiałowymi torbami na zakupy 🙂

    • To tak jak my 🙂 My czasem chodzimy nawet z trzema materiałowymi torbami (Ania zawsze ma dwie w plecaku / torebce, artur ma czasem trzecią u siebie w plecaku). Foliówki używamy też na zwierzęcie dochody (mamy kota).

      • Torby materiałowe na zakupy to jedno, ale w wyzwaniu chodziło o to, żeby zrezygnować ze wszystkich plastików… czyli żadnych pakowanych produktów. A te na wagę do własnych pojemników. Chleb w szmatkę/lniany worek etc 😉 To już jest wyższa szkoła jazdy 😉

      • My tak samo reklmaówki jednorazowe idą an zużyty żwirek po kocie… Co tu innego wymyslić? :/

      • My tak samo foliówki wykorzystujemy na zuzyty żwirek po kocie, bo co tu by innego wymyślić? 🙂

        • Jeszcze oczywiście na inne śmieci… by nie kupować worków na śmieci.

  • No tak, jak mogłaś cud życia przeliczać na pieniądze! 😀 Dzięki wielkie za polecenie i czekam na Oszczędnicką szafę! :)))

    • #zlamatka (czarna rozpacz :D)

      • Czekajcie, czekajcie, ja po marcu obliczę ile kosztuje utrzymanie dwójki dzieci, trzymajcie się za kieszenie 😉

        • Uuuu zła matka do kwadratu! 😀 hahahah 😉 😉

  • O rety! Dlaczego nic nie piszecie, że nie działa linkowe party?! 😉 Coś pomieszałam… a teraz nie chce mi się nic włączyć ;P mam nadzieję, że wieczorem ogarnę!

    • I co, działa? Bo ja nic nie widzę, wczoraj wieczorem zostawiłam swój link w komentarzu, bo nie widziałam żadnego widgeta pod postem. Dzisiaj weszłam przeprosić, że może nie o to chodziło, komentarz usunięty, a ja dalej nie wiem, jak coś dodać. To może być efekt adblocka z mojej strony?

      • Znowu zły link wkleiłam 🙈🙈🙈A Twój komentarz powinien się pojawić (wcześniej był w moderacji przez linka, ale zaakceptowalam ;))…

        • Dziękuję! W ogóle to strasznie stresujące jest takie pokazywanie innym, co się napisało. Niby zawód mam oparty w 80% na pisaniu, ale i tak blog to zupełnie nowy rodzaj nerwów.

          Dobrego dnia!

  • Dziękuję za podlinkowanie. Bardzo ciekawy blog.
    Cieszę się, że trafiłam na blog o oszczędzaniu, prowadzony przez kobietę 🙂

  • Dzięki za dawkę inspiracji 🙂

  • Oczywiście dziękuję za polecenie, w tym miesiącu jest o wiele lepiej. Potrzebny był krok w tył, aby rozpędzić się do przodu :)!

  • No to klops. Zawstydziłaś mnie tymi foliówkami, bo u mnie luty był zupełnym przeciwieństwem. Tak jak zawsze staram się zabierać na zakupy torby materiałowe (najlepiej sprawdzają mi się z Ikea składane) i zazwyczaj przynajmniej dwie mam w samochodzie, to w lutym albo zapomniałam wrzucić do samochodu, albo przy kasie okazywało się, że ich z samochodu nie wzięłam.

    • O nie, ja też mam sobie wiele do zarzucenia. To Kasia, Julia i inni członkowie grupy Zero Waste wymiatają 😉 Ale mam już świadomość i chęci – więc pierwszy krok za mną 🙂