Tu i teraz w październiku

 

share week 2016

Zazwyczaj w niedzielę nie siedzę „w internetach”, ale wczoraj wieczorem natrafiłam na świetny cykl postów o byciu tu i teraz. I po prostu musiałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami! Nie chcę, żeby ten blog był kolejnym specjalistycznym blogiem o finansach. Nie chcę pisać do Was z pozycji eksperta, który ma odpowiedź na wszystkie pytania i nigdy się nie myli. Owszem dobrze zarządzam naszymi domowymi finansami, ale też dużo się od Was uczę! Dziękuję za wszystkie komentarze i prywatne wiadomości.

W moim przypadku porządek w finansach ściśle wiąże się z szeroko pojętą ideą minimalizmu. Jestem przekonana, że doceniając to, co mamy i żyjąc „tu i teraz”, nie oglądając się na innych dużo łatwiej o życiową harmonię :).

 

#słucham płaczu Juniora. Bo ostatnimi dniami ciągle marudzi. Podobno to tylko taki okres (kolejny skok)… ponadto idzie mu ostatni mleczny ząb… A poza tym, genialny kawałek i teledysk od Sorry Boys

 
#czuję lekki niepokój, że jednak nie uda mi się uzbierać funduszy na wydanie mojej książki. Zostały jeszcze trzy tygodnie, ale jest dopiero 38%… Wprawdzie w listopadzie planuję zintensyfikowaną akcję promocyjną, ale niepokój jednak jest…

#chciałabym mieć więcej czasu dla siebie. Chciałabym ten czas, który mam lepiej wykorzystywać. Mam tyle projektów w głowie, ale ostatnimi czasy nie umiem się uporządkować. Chociaż podejrzewam, że „odpocznę” dopiero jak sprawa książki będzie zamknięta.

#jestem wdzięczna za… och jestem wdzięczna za tyle rzeczy. W październiku chyba najbardziej za to, co mam. Kilka sytuacji w moim bliższym i dalszym otoczeniu uświadomiło mi ze zwielokrotnioną mocą, że jestem mega szczęściarą. Powtarzam to sobie w gorszych momentach (bo przecież każdy takie ma)…

#uczę się instagrama. Oszczędnicki się ze mnie śmieje, że teraz ciągle jestem online (no dobra, czasem się denerwuje :P). Ale chciałabym przetestować, co to za narzędzie. To przecież muszę poświęcić, ileś(dziesiąt?) godzin na zgłębianie tajników tego medium.

#czytam Pierwsze damy II Rzeczpospolitej Kamila Janickiego. Bardzo lubię tego typu książki (szczególnie o kobietach).

#zachwycam się jesienią. To moja ulubiona pora roku… Lubię każdą jesienną pogodę :). I piękną polską złotą jesień i deszczowe dni, kiedy można zaszyć się z kubkiem kakao pod kocem. No dobra mając takiego małego łapserdaka w domu, nie ma na to szans! Ale budowanie z klocków i taneczne wygłupy są równie fajne.


#planuję miliony projektów. Chyba muszę ograniczyć swoją wyobraźnię i zacząć w końcu realistycznie podchodzić do życia. Moja doba jest za krótka, żeby zrealizować wszystko, co bym chciała. Czas wrócić na ziemię i żyć bardziej „tu i teraz” :). Alicja skup się teraz na skończeniu spraw związanych z książką!

 

A co u Was w październiku? Niefinansowo rzecz jasna :).

 

Natrafiłam na tę wspaniałą serię u Kingi z bloga Zaparzę Ci herbatę. Natomiast cykl zapoczątkowała Kasia z Worqshop. Można dzięki niemu zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tym, co aktualnie dzieje się w naszym życiu (do czego bardzo zachęcam!). 

Oszczędnicka

  • Serdecznie dziękuję Ci za wspomnienie o moim blogu i wpisie. Cieszę się, że zainspirował Cię do napisania własnego #tuiteraz :). To rzeczywiście fantastyczna seria, można pomyśleć o tym, co nas otacza i na chwilę zatrzymać się w tym, co się ma.

    Zaobserwowałam Instagrama i trzymam za Ciebie kciuki! :)

  • A ja tak bardzo nie lubię jesieni, jest dla mnie zdecydowanie za szara, za mokra. Na plus to, że wróciłam do zajęć jogi, teraz dwa razy w tygodniu, co daje mi ogromnego kopa pozytywnej energii i w ogóle sprawność fizyczną oraz to, że czuję się dobrze w swoim ciele. Co słucham? Podoba mi się nowa piosenka Chylińskiej „Królowa Łez”, Organka „Głupi ja”, Karoliny Czarneckiej „Za siedmioma blokami”, Podsiadło „W dobrą stronę” :)
    Instagram nie jest taki trudny w obsłudze, a ja go bardzo lubię, szybki kontakt z odbiorcami to jest to:)
    Co do książki to ja mocno trzymam kciuki, promuj ile wlezie, by spełnić marzenie!

    • Organek też u mnie czasem coś zagra :) A „w dobrą stronę” kiedyś wpadło mi w ucho i chyba przez tydzień nie chciało „wyjść” 😛

      Joga <3 cudownie. Ja na tym polu trochę "kuleję". Moja instruktorka przeniosła studio… i daleko mi teraz do niej :( Więc wyginam się w domu z Juniorem, ale wiadomo, jak wyglądają ćwiczenia z 2 letnim dzieckiem 😀

      Dziękuję za kciuki :) Oby pomogły :)

      • Szkoda, że się przeniosła. Im bliżej tym lepiej. Ważne, że chce Ci się cokolwiek robić:)

        • To prawda, wtedy nie ma wymówek, że się nie chce… skoro dojście na miejsce zajmuje 5 minut :)

          Ehh właściwie to samo bieganie za Juniorem wystarcza na utrzymywanie kondycji 😛 Ale nie wyobrażam sobie życia bez jogi – nawet jeśli nieregularnej i z dzieckiem na plecach 😛

          • Ćwicz na ile Ci pozwoli, im będzie większy, tym samodzielniejszy :)

          • Wiadomo :) ale już naśladuje Mame i robi np. psa z glowa z dol :) Albo kladzie mi sie na plecach w paschimottasanie 😀 docisk pierwsza klasa 😛

  • Klaudia

    Uwielbiam jesień, a od insta jeszcze stronię, acz to medium kusi, kusi. Ciągle mówię, że jak nauczę się zdjęcia robić, ale wiadomo, że na wszystko potrzeba czasu… Mimo że sama nie zamieszczam „tu i teraz” to uwielbiam te cykle na innych blogach, może sama w końcu się skuszę :)

    • E tam, ja nie umiem robić zdjęć :) Oszczędnicki się ze mnie śmieje, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Na insta jest zupełnie inny kontakt z innymi użytkownikami :) Taki bliższy niż np na fcb. Daj znać, jak się pojawisz :)

  • Ale fajny cykl! Spróbuję jutro w ten sposób podsumować mój październik :-) Ostatnio sporo u mnie momentów, kiedy pędzę do przodu, zamiast na chwilę się zatrzymać.

    • Chyba wszyscy tak czasami mają… Dlatego ten cykl na pewno u mnie zagości na dłużej, żeby skłaniać do refleksji #tuitera :)

  • Ruda

    Ja w październiku znów zapisałam się z mężem na kurs tanga argentyńskiego – po 5 latach przerwy.

    • ulala :) nieźle!

      Ja sobie nie wyobrażam Oszczędnickiego na parkiecie (a sama bym chciała!). Myśmy nawet pierwszy taniec mieli „na fristajlu” 😛