Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie. Tydzień 27

1Ostatnio dużo siedzieliśmy w kuchni, szukając sposobów na racjonalne zarządzanie budżetem domowym. Jednak nie od dziś wiadomo, że najlepszą formą oszczędzania jest zwiększanie zarobków (przy zachowaniu takiego samego, lub nieznacznie wyższego poziomu wydatków). Oczywiście nie każdy ma możliwość uzyskania podwyżki lub zmiany pracy. Jednak lato ze swoim „urodzajem” prac sezonowych przychodzi nam na ratunek.

Jeśli dopiero dziś trafiłaś na ten cykl, zerknij na poprzednie zadania:

Zacznij od najważniejszych:
Tydzień 1: Podlicz, ile masz pieniędzy.
Tydzień 2: Finansowe rozmowy.
Tydzień 4: Fundusz awaryjny.
Tydzień 5: Budżet domowy.
Tydzień 6: Poduszka bezpieczeństwa.

Pozostałe zadania rób w dogodnym dla Ciebie czasie
Tydzień 3: Rachunkowy dzień.
Tydzień 7: Podwyżka.
Tydzień 8: Podnoszenie kwalifikacji (za darmo).
Tydzień 9: Podnoszenie kwalifikacji językowych (za darmo).
Tydzień 10: Rozlicz PIT
Tydzień 11: Marka
Tydzień 12: Napoje gazowane
Tydzień 13: Tydzień z zapasów
Tydzień 14: Odgruzowanie mieszkania: szafy
Tydzień 15: Odgruzowanie mieszkania: papierowy świat
Tydzień 16: Odgruzowanie mieszkania: inne
Tydzień 17: Odgruzowanie mieszkania: dziecięce skarby
Tydzień 18: Zaatakuj swoje długi
Tydzień 19: Jedz sezonowo
Tydzień 20: Księga cen
Tydzień 21: Planuj tygodniowe menu
Tydzień 22: Mięso – wybieraj mądrze
Tydzień 23: Negocjuj
Tydzień 24: Fundusz wydatków nieregularnych
Tydzień 25: Jedz w domu
Tydzień 26: Gotuj prosto

Jeśli szukasz sposobu, żeby dodatkowo zasilić swój budżet domowy, lato to doskonała pora, żeby osiągnąć sukces w tej materii :). Lepiej znaleźć chwilową pracę sezonową, niż np. brać kredyt na wakacje (co jest niestety ostatnimi czasy bardzo popularne). Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że pieniądze nie są sensem naszego życia. I nie warto gonić za dodatkowymi środkami, rezygnując całkowicie z odpoczynku i czasu wolnego. Ale jeśli brakuje nam funduszy (np. na wakacje) lub chcemy spłacić nasze kredyty konsumpcyjne to doskonała szansa!

Gdzie szukać pracy dodatkowej?

Skarbnicą możliwości będzie na pewno internet. W okresie wakacyjnym olx.pl i gumtree.pl, aż puchną od tego typu ogłoszeń. Możesz się też zgłosić do jednej z agencji pracy tymczasowych. Kilkadziesiąt pomysłów na pracę dodatkową przedstawił Michał w tym podcaście (możesz go posłuchać lub ściągnąć transkrypt nagrania w pliku pdf.).

Oczywiście można też szukać pracy on-line. Agnieszka od kilku lat pokazuje, jak to robić (i wcale nie chodzi o zarobki stricte z blogowania). Na pewno pomocny będzie też darmowy kurs Michała: Jak zarabiać w internecie?

 

Jednak być może praca dodatkowa to nie tylko opcja na wakacje. Kilka ostatnich wydarzeń w naszym życiu (czy życiu naszych bliskich) kazało nam się zastanowić nad zasadnością i bezpieczeństwem posiadania tylko jednego źródła dochodu. Wprawdzie obecnie jesteśmy (według nas) w dobrej sytuacji finansowej (wiadomo, że zawsze może być lepiej), ale przezorny zawsze ubezpieczony…

 

Tydzień 27: Znajdź pracę dodatkową

Co sądzisz o dodatkowej pracy w wakacje? Podejmujesz się jakichś zleceń, czy uważasz, że lato jest „tylko do odpoczynku”? A może masz jakieś rady i wskazówki dla szukających osób?


Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów z serii Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie? – zapisz się na newsletter. Zapraszam Cię też do facebookowej grupy, gdzie znajdziesz motywację i wsparcie


Jeśli uważasz, że ten wpis jest wartościowy i może się komuś z Twojego otoczenia przydać, proszę, prześlij go dalej, udostępnij lub po prostu powiedz o nim Twoim znajomym. Szczególnie zależy mi na dotarciu do kobiet, które zazwyczaj nie czytają „finansowych blogów”. Pomóż mi do nich dotrzeć! Dziękuję, że jesteś!

Oszczędnicka

  • Ooo to coś dla mnie. Stanowczo na stałe. Aktualnie korzystam z trzech takich opcji ale to niestety tylko okazjonalne dochody, czyli niewielkie kwoty w ciągu miesiąca…. Chętnie poszukam innych opcji

    • Zobacz jeszcze na portalu mamopracuj.pl czasami mają świetne oferty, skrojone pod mamy małych dzieciaków :)

  • Ruda

    Dodatkowa praca na wakacje – nie dla mnie. Mam wrażenie, że mam ciągle jakąś dodatkową pracę :) Z mężem mamy kilku stałych klientów, których obsługa zapewnia nam wystarczająco dużo atrakcji, że nie potrzebujemy nowych (nie mamy nawet strony internetowej, żeby nie prowokować). A i tak raz na jakiś czas zdarza się jakiś „wpadkowy” nowy klient – bo ktoś nas polecił.
    A tak na serio – dodatkowa praca to świetny pomysł – myślę, że nie tylko na wakacje. Łatwiej o niezależność i właściwą ocenę swojej wartości – nie ma tego poczucia, że MUSISZ chodzić do pracy, której np. nie cierpisz, bo masz zawsze poduszkę bezpieczeństwa.
    Zresztą, zawsze lepiej jest zarobić niż dostać. Ja sama to praktykuję u siebie w domu. Gdy mam dużo pracy to wolę wynająć kogoś do np. umycia okien, czy pomocy przy przeprowadzce (w najbliższych dniach). Znam dwie dziewczyny, które chętnie przytulą jakiś grosz, i już się z nimi umówiłam na pomoc przy przeprowadzce.

    • Przecież nie chodzi też o to, żeby pracować na dwa etaty :) Ale.. malutkie źródełko z boku może się przydać… :)

  • Wzięłam się za zarabianie w internecie na klikaniu, oglądaniu reklam itd. Dopiero zaczęłam, ale jak uda mi się to rozkręcić to na pewno się pochwalę. Dzięki za polecenie Michała, bo z chęcią poczytam co ma do powiedzenia.

    • Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii o klikaniu i zarabianiu na reklamach. Słyszałam raczej niepochlebne opinie, ale nigdy z „pierwszej ręki”, raczej gdzieś na forach. Czekam zatem na Twoje wrażenia :)

      • Na razie ciężko mi się wypowiedzieć, początki są mozolne, szczególnie, gdy nie chce się inwestować swoich pieniędzy. Wyklikam 25$ i wypłacę, bo taka jest minimalna suma i, że tak powiem w ten sposób sprawdzę, czy to działa. Jeśli nie to odpuszczę.

        • p.s. Nie korzystasz z reklam google adsense?

          • Nie korzystam. Mam mieszane uczucia do tej formy zarobku. Z jednej strony niby jest to dochód pasywny, ale wydaje mi się, że nie ma z tego jakichś wielkich zarobków (czytałam raporty Agnieszki Skupieńskiej). Nie przeszkadzają mi specjalnie takie reklamy u innych, ale chyba nie chciałabym, żeby u mnie „coś migało” lub pojawiały się reklamy, których wcale nie chcę.

            A Ty jesteś zadowolona?

          • Jeszcze nie osiągnęłam minimalnego progu 300 zł, ale zostało mi jeszcze jakieś 50 zł do uzbierania. Nie ma tego może jakoś szczególnie dużo, mam dwie reklamy jedną w pasku bocznym a drugą pomiędzy postami, myslę, że nie jest to jakoś bardzo uciążliwe, a skoro można coś tam na pisaniu dodatkowo zarobić to chciałam spróbować.

  • Domowa Ksiegowa

    Chyba wyprzedziłam ten post, w tamtym miesiącu dwa dodatkowe blogowe zlecenia. Kilka groszy wpadło. Myślę jeszcze, co tu by w lipcu wymyślić. Za bardzo przy pracach sezonowych nie mam jak, bo dzieci, a nie pójdę po to aby niani oddać, ale internetowo czemu nie :)

    • Oooo super! :) To życzę więcej blogowych zleceń!

  • Swego czasu próbowałam znaleźć prace dodatkowa (kiedy pracowałam u amerykanów i zaczynałam swoj dzien pracy o 14), ale nikt nie chciał mnie przyjąć, bo nie byłam studentem ani osoba na rencie. Więc zrobiłam coś innego: znalazłam inną pracę. Choć nie ukrywam, że gdyby trafiło mi sie coś jeszcze z chęcią chwyciłabym tę okazję :)

    • Hehehe :) znalezienie nowej pracy (z większymi zarobkami) to najlepszy sposóbów na zwiększenie dochodu 😀

  • My polecamy dorabianie dzięki płatnym ankietom i inny płatnym czynnościom wykonywanym przez Internet. Prowadzimy o tym blog. Oprócz tego polecamy też zarabianie dzięki programom partnerskim. Pozdrawiamy