Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie. Tydzień 24

6

Jestem ciekawa, czy ostatnie zadanie i oszczędnicka recenzja zmieniły choć trochę Twoje podejście do negocjacji. Oczywiście nie chodzi o to, żeby próbować wszędzie targować się o 5 groszy, ale żeby w niektórych momentach po prostu się tego nie bać :). Do zadań kuchennych jeszcze wrócimy, ale pomyślałam, że dzisiaj przyda się budżetowe przypomnienie. Mam nadzieję, że z powodzeniem planujesz bieżące miesięczne wydatki. Co jednak z tymi jednorazowymi, które zdarzają się raz na jakiś czas, ale bez problemu można je przewidzieć? Czy kiedy przyjdzie pora na zapłatę np. za ubezpieczenie samochodu, albo wakacje skorzystasz z funduszu awaryjnego lub poduszki bezpieczeństwa? Mam nadzieję, że nie, bo nie do tego służą te zasoby :)!

Jeśli dopiero dziś trafiłaś na ten cykl, zerknij na poprzednie zadania:

Zacznij od najważniejszych:
Tydzień 1: Podlicz, ile masz pieniędzy.
Tydzień 2: Finansowe rozmowy.
Tydzień 4: Fundusz awaryjny.
Tydzień 5: Budżet domowy.
Tydzień 6: Poduszka bezpieczeństwa.

Pozostałe zadania rób w dogodnym dla Ciebie czasie
Tydzień 3: Rachunkowy dzień.
Tydzień 7: Podwyżka.
Tydzień 8: Podnoszenie kwalifikacji (za darmo).
Tydzień 9: Podnoszenie kwalifikacji językowych (za darmo).
Tydzień 10: Rozlicz PIT
Tydzień 11: Marka
Tydzień 12: Napoje gazowane
Tydzień 13: Tydzień z zapasów
Tydzień 14: Odgruzowanie mieszkania: szafy
Tydzień 15: Odgruzowanie mieszkania: papierowy świat
Tydzień 16: Odgruzowanie mieszkania: inne
Tydzień 17: Odgruzowanie mieszkania: dziecięce skarby
Tydzień 18: Zaatakuj swoje długi
Tydzień 19: Jedz sezonowo
Tydzień 20: Księga cen
Tydzień 21: Planuj tygodniowe menu
Tydzień 22: Mięso – wybieraj mądrze
Tydzień 23: Negocjuj

Niezmiennie zastanawia mnie fakt, że ludzie biorą kredyty np. na wakacje czy nowy telewizor i bez większych problemów spłacają potem raty (często oprocentowane). A nie są w stanie sami odłożyć tych samych pieniędzy wcześniej i zapłacić za daną rzecz gotówką… Oczywiście inna sprawa ma się z nagłymi wydatkami, ale od tego mamy fundusz awaryjny. Jeśli więc wiesz, że za kilka miesięcy czeka Cię opłata np. ubezpieczenia samochodu, podziel tę sumę na ilość miesięcy, które jeszcze zostały i odkładaj odpowiednią kwotę, by wymagana należność nie nadszarpnęła Twojego bieżącego budżetu. Stwórz po prostu kolejny fundusz, tym razem wydatków nieregularnych :).

Przykład: Jeśli wiesz, że chcesz pojechać na wakacje, które będą kosztowały 5000 zł, warto znacznie wcześniej rozplanować sobie „harmonogram wpłat”. Jeśli zabierzesz się za to rok wcześniej, „rata miesięczna” będzie wynosić 417 zł, jeśli pół roku – 833 zł, a jeśli trzy miesiące – 1667 zł. To chyba znacząca różnica, prawda? :)…

Zadanie 24: Stwórz fundusz wydatków nieregularnych!

Jak sobie radzisz z nieregularnymi wydatkami? Planujesz odkładanie gotówki wcześniej, czy zdarza Ci się korzystać z kredytów? Odkładasz równe kwoty, czy w zależności od miesięcznych kosztów?


Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów z serii Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie? – zapisz się na newsletter. Zapraszam Cię też do facebookowej grupy, gdzie znajdziesz motywację i wsparcie


Jeśli uważasz, że ten wpis jest wartościowy i może się komuś z Twojego otoczenia przydać, proszę, prześlij go dalej, udostępnij lub po prostu powiedz o nim Twoim znajomym. Szczególnie zależy mi na dotarciu do kobiet, które zazwyczaj nie czytają „finansowych blogów”. Pomóż mi do nich dotrzeć! Dziękuję, że jesteś!

Oszczędnicka

  • karolina

    Hej,

    U mnie sprawdza sie posiadanie funduszu wydatkow nieregularnych i funduszu awaryjnego razem ( odkladam ustalona wczesniej kwote miesiaczna, a jak widze ze niebezpiecznie zblizam sie do limitu, to podwyzszam miesieczna „rate”:-) osobno mam natomiast fundusz na wakacje. Kiedys wydawalo mi sie normalne brac kredyt np na rzeczy AGD, RTV, nigdy na wakacje ani swieta!! Teraz wychodze z zalozenia, nie masz kasy to nie kupujesz. Troche sie rozpisalam;-)

    • Tak często korzystasz z funduszu awaryjnego? :)
      Ale najważniejsze, żeby Tobie system pasował :) Ehh to dobrze, że już tak nie myślisz (z tą normalnością kredytu na AGD/RTV etc.)… Niestety dla znacznej większości Polaków to „oczywista oczywistość” :(

      • karolina

        Teraz troche tak, bo urzadzam mieszkanie tak wiec jest sporo wydatkow ( ale sa miesiace gdzie wogole nie jest ruszany) najwazniejsze zeby zawsze byly na nim jakies srodki,a im wiecej tym lepiej. Niestety moje zarobki nie sa powalajace, takze narazie moje oszczednosci nie sa tez ogromne,ale z czasem bedzie lepiej:-)

        • Pewnie, że tak! :)
          Poza tym taka postawa bardzo procentuje w przyszłości. Jeśli jesteś w stanie oszczędzać przy „niepowalających” zarobkach 😛 to co to będzie, jak będą powalające! 😀

  • Ja mam tylko jeden fundusz dodatkowy, na którym odkładam pieniądze na „zapas”, tak to nazywam i to się u mnie sprawdza. Mnożenie funduszy, że ten jest na to, a ten na tamto to nie dla mnie, próbowałam i szybko z tego zrezygnowałam. Powód jest prosty, nie zarabiam tyle, żeby móc odkładać sensowne kwoty na kilka kont, więc wolę jedną większą, niż kilka razy po kilka złotych :*

    • To też nie chodzi o to, żeby mieć „miliony” różnych funduszy :)

      O ile zawsze mówię/piszę, że wszystko trzeba do siebie dostosować, to poduszka bezpieczeństwa jest rzeczą nienegocjowalną :) Nie można jej mieć razem z „innymi funduszami”. Koniec kropka. Co do funduszu awaryjnego i wydatków nieregularnych… uważam, że warto mieć je rozdzielone, ale nie będę się upierać :)

  • Też mnie to bawi z tym braniem kredytu na zachcianki. To chyba jest tak, że niektórzy nie mają cierpliwości odkładać, tylko chcą mieć coś na ‚już’ 😉

    • Ale chyba właśnie na źle rozumianym „tu i teraz” opiera się nasz współczesny przede wszystkim „zachodni” świat. Zewsząd atakują nas reklamy „po co czekać, weź kredyt”. I wiele osób myśli, że to normalne i nie ma innej opcji :( Aaa no i jeszcze „należy mi się” oczywiście :)

  • bardzo fajny post dla wszystkich, ktorzy gdzies tam pogubili sie w wydatkach i ciagle i brakuje pieniedzy.
    ja wiem, na co wydaje za duzo i gdzie powinnam zrobic ciecia, mam na szczescie przy sobie mezczyzne, ktory mnie stopuje haha

  • Powem szczerze, ze nie mam funduszu wydatków nieregularnych. Jeśli wiem, ze w danym miesiącu ma sie cos wydarzyć n.p wesele, po prostu odkładam pieniądze. :) To chyba dlatego, ze wszystko planuje w budżecie z wyprzedzeniem :)

  • Monika

    Jestem zwolenniczką kupowania za gotówkę i nawet jesli nie zawsze mam określony dokładnie cel to i tak co miesiąc staram się odłożyć trochę pieniędzy na nieprzewidziane wydatki ( oprócz tych na koncie oszczędnościowym, których nie ruszam). Jednak co jakiś czas bierzemy z mężem jakieś drobne rzeczy na raty, żeby budować historię kredytową (raty raczej nie przekraczają 100 zł miesięcznie), bo nigdy nie wiadomo kiedy się to przyda.