Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie. Tydzień 21

3

Pod ostatni zadaniem (Księga Cen) wywiązała się fajna dyskusja, że nie u wszystkich takie działanie będzie miało znaczący wpływ na zmniejszenie kosztów. I o to właśnie chodzi. Żeby nie podążać ślepo za żadnymi wskazówkami, tylko dostosowywać je do siebie (To oczywiście nie ma zastosowania do zadań nr: 1,2,4,5,6 i 18 :P).

Jeśli dopiero dziś trafiłaś na ten cykl, zerknij na poprzednie zadania:

Zacznij od najważniejszych:
Tydzień 1: Podlicz, ile masz pieniędzy.
Tydzień 2: Finansowe rozmowy.
Tydzień 4: Fundusz awaryjny.
Tydzień 5: Budżet domowy.
Tydzień 6: Poduszka bezpieczeństwa.

Pozostałe zadania rób w dogodnym dla Ciebie czasie
Tydzień 3: Rachunkowy dzień.
Tydzień 7: Podwyżka.
Tydzień 8: Podnoszenie kwalifikacji (za darmo).
Tydzień 9: Podnoszenie kwalifikacji językowych (za darmo).
Tydzień 10: Rozlicz PIT
Tydzień 11: Marka
Tydzień 12: Napoje gazowane
Tydzień 13: Tydzień z zapasów
Tydzień 14: Odgruzowanie mieszkania: szafy
Tydzień 15: Odgruzowanie mieszkania: papierowy świat
Tydzień 16: Odgruzowanie mieszkania: inne
Tydzień 17: Odgruzowanie mieszkania: dziecięce skarby
Tydzień 18: Zaatakuj swoje długi
Tydzień 19: Jedz sezonowo
Tydzień 20: Księga cen

Dzisiaj zadanie, które jest moją bolączką. Mam nadzieję, że wreszcie uda mi się przekonać Oszczędnickiego. W tym tygodniu jest to całkiem możliwe, bo dopiero w środę wracamy do domu (jesteśmy teraz nad morzem <3), więc zostają nam tylko 4 dni. Ale o co chodzi? O planowanie posiłków :).

Zadanie 21: Planuj tygodniowe menu!

Kilka razy próbowałam, ale nigdy nie wprowadziliśmy tego na stałe. Oszczędnicki zawsze mówi, że On nie wie, na co będzie miał ochotę za kilka dni… Nie wiem jak zbić ten argument. Może macie jakieś sposoby? Nie chcę, żeby to było tylko na mojej głowie, odgórnie narzucone menu. Chcę, żeby to były nasze wspólne wybory :). Wiem, że część z Was świetnie sobie z takim systemem radzi (polecam np wpisy Bogusi). Mam nadzieję, że u nas niebawem też tak będzie!

Co o tym myślicie? Próbowałyście kiedyś planować posiłki? A może już to robicie? Może macie jakieś sprawdzone sposoby, jak zmotywować nieprzekonanych członków rodziny?


Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów z serii Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie? – zapisz się na newsletter. Zapraszam Cię też do facebookowej grupy, gdzie znajdziesz motywację i wsparcie

Jeśli uważasz, że ten wpis jest wartościowy i może się komuś z Twojego otoczenia przydać, proszę, prześlij go dalej, udostępnij lub po prostu powiedz o nim Twoim znajomym. Szczególnie zależy mi na dotarciu do kobiet, które zazwyczaj nie czytają „finansowych blogów”. Pomóż mi do nich dotrzeć! Dziękuję, że jesteś!

Oszczędnicka