Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie. Tydzień 15

15

Jak Ci poszło zadanie 14? Mam nadzieję, że tydzień wystarczył, żeby zaprowadzić porządek w Twoich szafach. Czy coś już w tymi ubraniami/butami/akcesoriami zrobiłaś? Ile udało Ci się sprzedać? A może wszystko oddałaś potrzebującym lub „przerobiłaś na szmatki”? :) Ja na razie tylko przygotowałam wszystkie rzeczy, ale postanowiłam zająć się tym pod koniec miesiąca. Pomimo tego, że po urodzeniu Juniora robiłam już taką selekcję, to dojrzałam do pożegnania się z jeszcze kilkunastoma rzeczami. Mam zamiar spróbować sprzedać część na olx lub (za radą Kingi) na szafa.pl. Myślałam też o wiewiórce, ale jeszcze się nie zdecydowałam.
W miniony poniedziałek „szumnie” ogłosiłam, że mam konto na instagramie… ale nie udało mi się na tyle zorganizować, żeby wrzucić zdjęcie moich porządków… Wybacz! Mam nadzieję, że w tym mi się to uda! :)

W zeszłym tygodniu wróciłam do pracy i potrzebuję trochę czasu, żeby sobie wszystko od nowa poukładać. Teraz jestem na etapie podniecania się moją pracą i niemal nie mogę się doczekać następnego dnia, aż znowu wrócę do biura (Wiem, wiem, możesz uznać, że to dziwne, ale ja uwielbiam swoją pracę i cieszę się, że jestem już z powrotem. Oczywiście rok macierzyńskiego również był genialny. Gdybym miała jeszcze raz wybierać, podjęłabym taką samą decyzję, ale już wystarczy biegania za małym łobuziakiem). Junior zniósł „rozstanie” bez najmniejszych problemów (ja też :P). Także wszystko przebiegło zupełnie bezboleśnie :)

Jeśli dopiero dziś trafiłaś na ten cykl, zerknij na poprzednie zadania:

Zacznij od najważniejszych:
Tydzień 1: Podlicz, ile masz pieniędzy.
Tydzień 2: Finansowe rozmowy.
Tydzień 4: Fundusz awaryjny.
Tydzień 5: Budżet domowy.
Tydzień 6: Poduszka bezpieczeństwa.

Pozostałe zadania rób w dogodnym dla Ciebie czasie :)
Tydzień 3: Rachunkowy dzień.
Tydzień 7: Podwyżka.
Tydzień 8: Podnoszenie kwalifikacji (za darmo).
Tydzień 9: Podnoszenie kwalifikacji językowych (za darmo).
Tydzień 10: Rozlicz PIT
Tydzień 11: Marka
Tydzień 12: Napoje gazowane
Tydzień 13: Tydzień z zapasów
Tydzień 14: Odgruzowanie mieszkania: szafy

Skoro w garderobie masz już tylko te rzeczy, z których korzystasz teraz czas na inne szafy. W tym tygodniu zajmiemy się papierowym światem, czyli książkami, gazetami, notatkami, dokumentami i rachunkami. Rachunki i dokumenty same w sobie raczej nie przyniosą Ci dodatkowych pieniędzy, ale uporządkowanie ich pomoże zaprowadzić ład w Twoich finansach. Mam nadzieję, że masz swój ulubiony rachunkowy dzień i nie zdarza Ci się już „zapomnieć” o jakiejś płatności. Jeśli jednak nie masz jeszcze „poukładanych” papierów, koniecznie zrób to w tym tygodniu. Warto też zrobić porządek ze wszelkiego rodzaju notatkami i świstkami papierów, które po prostu zagracają naszą przestrzeń. To, co może Ci faktycznie przynieść zysk, to sprzedaż książek. Jeśli nie wyprzedałaś wszystkiego przed Świętami Bożego Narodzenia, to teraz jest na to czas 😛
Gdzie można to zrobić? Przede wszystkim na platformach internetowych takich jak: Facebook, Allegro, olx,  skupszop.pl, sprzedamksiazki.pl czy tezeusz.pl. Nie na wszystkie książki będą jednak chętni. Wtedy zostają biblioteki lub… (wiem, że to strasznie zabrzmi, ale niestety) skup makulatury. Kasia napisała ostatnio o swoich sposobach na skuteczne pozbycie się książek. Być może znajdziesz tam jakieś wskazówki, które Ci pomogą.

Zadanie 15: Zrób porządek z papierowym światem w Twoim domu.

Dla mnie jest to dość ciężkie zadanie i  gdyby nie to, że czasem potrzebujemy miejsca na nowe książki, najchętniej nic bym nie oddawała… Niestety nasza przestrzeń nie jest z gumy. Na swoim koncie mam sprzedaż kilkudziesięciu tytułów do antykwariatu i kilkunastu na allegro. Podejmuję jednak rękawicę po raz kolejny i mam nadzieję, że wystarczy mi sił, żeby pożegnać się z kolejnymi książkami.

Jak już jesteśmy przy temacie książek… nadal je czytam i projekt 52 książki finansowo-rozwojowe wcale nie upadł :) Mam kilka rozgrzebanych recenzji, ale nie mogę się zebrać, żeby którąś skończyć. Wypożyczyłam też kilka tytułów z biblioteki i w tym tygodniu możesz się spodziewać co najmniej jednego wpisu z tej kategorii!

To co będziesz trzymać za mnie kciuki? Ja za Ciebie trzymam! Też masz taki emocjonalny stosunek do książek, czy to tylko takie moje małe wariactwa?

Nie chcesz przegapić kolejnych wpisów z serii Ogarnij swoje finanse w 52 tygodnie? – zapisz się na newsletter. Zapraszam Cię też do facebookowej grupy, gdzie znajdziesz motywację i wsparcie :)

Jeśli uważasz, że ten wpis jest wartościowy i może się komuś z Twojego otoczenia przydać, proszę, prześlij go dalej, udostępnij lub po prostu powiedz o nim Twoim znajomym. Szczególnie zależy mi na dotarciu do kobiet, które zazwyczaj nie czytają „finansowych blogów”. Pomóż mi do nich dotrzeć! Dziękuję, że jesteś!

Oszczędnicka

  • Choć książki juz posprzedawałam, i ten punkt mam z glowy to chyba zastąpię go innym ‚papierowym swiatem’- dokumentami. Ostatnio zapanował tam nieporządek :)

  • Iwona

    Dokumenty i rachunki – okej, zgoda, ale książki?! :( Nie ma takiej siły, nie ma takiej możliwości. Już sama obecność książek wpływa na mnie bardziej „twórczo”. Pozbywać się ich? Może to się okazać niemożliwe.

    • Jeśli je czytasz, to dlaczego miałabyś się ich pozbywać? :) Chodzi o takie pozycje, które leżą smutne i samotne na półkach 😛

  • Ruda

    Porządkowanie dokumentów to dla mnie problem wielki jak Kilimandżaro. Oczywiście, wszystko jest w jednym miejscu, ale chciałabym, aby były tylko rzeczy, które naprawdę potrzebuję, a tego jest za dużo, np. Segregator – praca: czy wszystkie umowy zlecenia mi są potrzebne? A może tylko te aktualne? To co? Wyrzucić resztę? A może najpierw zeskanować? Biorąc pod uwagę liczbę takich dokumentów (również z innych działów) to samo skanowanie i opisywanie zajęłoby kilkanaście godzin. Może spróbuję inaczej i chociaż przejrzę rachunki, karty gwarancyjne i instrukcje obsługi, bo jest tego z 2 kilogramy. Niemniej jednak marzy mi się porządek w dokumentach taki jaki mam w biurze.

    • Ulala, to faktycznie nie lada wyzwanie. Trzymam kciuki!

  • Ciekawe czy uda mi się zrobić dwa tygodnie w jednym 😛 Może być łatwiej, bo z dokumentami względny porządek robiłam niecałe 2 tygodnie temu. Ale papiery… Muszę jakoś wcisnąć więcej czasu na to w swój plan tygodnia 😛

    Temat książek do sprzedaży może być dla mnie bardzo bolesny, ale chyba konieczny :) I muszę poważnie przemyśleć temat wyrzucenia pewnych gazet, które leżą już chyba od roku, ale jednocześnie ciężko mi je wyrzucić do kosza, części na pewno się nie uda 😛 A może?

    • Mnie autentycznie serce boli, jak się muszę pozbyć książek. Nie ważne, że ich wcale nie czytałam, ani nie miałam zamiaru… Po prostu. Po śmierci Babci likwidowaliśmy jej biblioteczkę (a właściwie bibliotekę…), część książek sprzedaliśmy, część rozdaliśmy, ale i tak wywieźliśmy abstrakcyjne ilości na makulaturę :(
      Trzymam kciuki, żeby gazety znalazły nowy dom 😛

      • Oj, świetnie rozumiem to uczucie :) Pewnie dlatego dotąd nie sprzedałam jeszcze żadnej książki. A makulatura = dom 😛
        W mieszkaniu jak w mieszkaniu, mam chyba tylko z 5% takich książek, które nie czytałam. Wiele spośród czytanych mogłabym puścić w obieg (w sumie kilkadziesiąt książek puściłam – niektórych już z dwa lata pewnie nie widziałam – muszę nad tym popracować 😛 ).
        Ale w domu… hmm… mam nadzieję, że porządki zmotywują mnie do sprzedaży tamtej biblioteczki w najbliższej przyszłości 😉

  • jest też aplikacja letgo gdzie można sprzedawać właściwie wszystko, działa jak olx ale wyszukuje co do metra odległość i segreguje od najbliższych do najdalszych. ja co prawda zaczęłam od kosmetyków te porządki, a nie od ciuchów, ale co tam! a ksiażek sie właście pozbywam na genialnej akcji podaj dalej! Co prawda nie zarabiam na tym, ale wymiana ksiażek to też świetna myśl!

  • karolina

    hej, ja cie chyba wyprzedzilam z tym sprzataniem, bo wlasnie jakies tygodnie temu uporzadkowalam papiery:) teraz mam przygotowana torbe rzeczy do oddania:) no ale jeszcze pare rzeczy zostalo do wystawienia takze dalas mi motywacje zeby w koncu je wrzucic ogloszenia na neta. Powodzenia w papierowych porzadkach!!
    Karolina

  • Sprzedałam kilka ciuchów na szafa.pl i vinted i jestem 200zł do przodu, także sukces, a to jeszcze nie koniec :D. Z książkami też będę robić porządek, bo mam ich mnóstwo, a do większości z nich już nie wracam. Mam nadzieję, że się uda :)

    • Nieźle! Gratulacje :)
      Powodzenia w ogarnianiu papierowego świata.

  • W niektórych centrach handlowych (widziałam już w kilku) jest specjalnie wyznaczone miejsce do którego można przynieść swoje niepotrzebne książki i wziąć te, które przyniósł ktoś inny. Już kilka razy korzystałam z takiego rozwiązania i też polecam.

    • Ja widziałam ostatnio taką szafę w naszym kinie studyjnym! :)
      Świetny pomysł.

  • W dokumentach mam raczej porządek, natomiast książki zajmują coraz więcej miejsca – i zwykle nie mam ochoty się z nimi rozstawać 😉 Co prawda najczęściej kupuję już format mobi – no ale są pozycje, które chcę mieć na papierze – „bo tak” :) No i przybywa…

    • Ja mam ostatnio problem, że książki które mnie interesują są tylko papierowe… i nie ma ich w bibliotekach niestety :(
      Jednak postaram się ograniczyć naszą biblioteczkę i puścić „niekochane” pozycje w świat :)

  • Będę musiała się zmobilizować i czytać Twojego bloga wstecz, a już z całą pewnością ten cykl ponieważ czeka mnie przeprowadzka daaleko i będę musiała zminimalizować stan posiadania papierów do tych naprawdę ważnych rzeczy. A zajmowanie się tym na ostatni moment nie jest rozsądne. Dlatego spodziewaj się mnie tu częściej już wkrótce :)