Pierwszy krok…

Zarządzanie własnymi finansami nie wymaga wiele pracy ani specjalistycznej wiedzy. A mimo to wielu ludzi odkłada zajęcie się tym zagadnieniem na abstrakcyjne „kiedyś”.
Również miałam kilka podejść zakończonych fiaskiem… Zaczęłam od spisywania wydatków. Początkowo w zeszycie. Teraz w excelu.  Aż w końcu prowadzenie nadzorowanie domowego budżetu weszło mi i Oszczędnickiemu w krew. Zbieramy paragony, składamy w jedno miejsce. Codziennie lub co kilka dni spisujemy wydatki. Podobno nawyk wyrabia się po 30 dniach ciągłego powtarzania zachowania… Także nie wyobrażamy już sobie niespisywania wydatków.
Wymówka, że nie ma się czasu, jest pusta jak wydmuszka. Spisanie wydatków zajmuje przecież kilka minut dziennie. Potrzebne jest tylko wyrobienie systematyczności. Poza tym często ludzie, którzy zaczynają spisywać wydatki, z niedowierzaniem przyglądają się wynikom i kosztom widniejącym w danych rubrykach. Największym zaskoczeniem są małe wydatki, czyli tak zwana „mała czarna”. Nie widzi się codziennego wypływu zaledwie kilku złotych. Jednak w podsumowaniu miesięcznym, czy rocznym mówimy tu już o całkiem konkretnych kwotach.
Mamy nadzieję, że moje posty będą dla Was inspiracją i pokażą, że zarządzanie własnymi finansami naprawdę nie jest trudne :).

Oszczędnicka

  • Rozrzutna

    Witaj Oszczednicka! Jak milo, ze postanowilas sie podzielic swoimi doswiadczeniami w dziedzinie, ktora tak wielu z nas przysparza klopotow.
    Znalazlam Cie doslowie przed chwila u wspolnej znajomej 😉 i od razu wzielam sie do czytania.
    Mam dosyc bycia Rozrzutna! Od kilku miesiecy spisuje wydatki, ale wciaz mam wrazenie, ze kasa przecieka mi przez palce, a nie widac na co. Wydaje mi sie, ze mam potencjal, zeby odlozyc, ale jakos sie nie sklada… 🙁
    Powiedz, co Ty spisujesz? W jakiej formie? Co Ci to daje? Czy potrafisz pozniej zredukowac wydatki?
    Bede wdzieczna za wiecej i dokladniej.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Oszczędnicka

      Witaj Rozrzutna!
      Cieszę się, że Ci się u mnie podoba 🙂 Jeśli spisujesz wszystkie wydatki, to największa część pracy już za Tobą!
      Przejrzyj sobie „podsumowania miesiąca” – tam wypisuję wszystkie kategorie na które przeznaczamy pieniądze 🙂 Dodatkowo spisuję dokładnie wydatki żywnościowe. Więc w razie drastycznej potrzeby ograniczenia wydatków wiem gdzie można ciąć. Na pierwszy ogień poszłyby „śmieci”, alkohol i wydatki z grupy inne. Obecnie nie potrzebujemy specjalnie redukować wydatków – wydajemy miesięcznie około 3 tys co jest kwotą jak najbardziej akceptowalną.